Selekcjoner reprezentacji Polski, Nikola Grbić, ogłosił listę 38 zawodników powołanych na zbliżający się sezon reprezentacyjny. W gronie tym znalazło się 30 siatkarzy, którzy będą rywalizować w tegorocznej Lidze Narodów. To moment, w którym kibice i eksperci z uwagą przyglądają się nie tylko umiejętnościom, ale i warunkom fizycznym zawodników. Pytanie o to, kto jest najwyższym, a kto najniższym graczem w kadrze, pojawia się co roku, gdyż wzrost w siatkówce odgrywa kluczową rolę, szczególnie w grze na siatce.
Wśród powołanych tradycyjnie dominują wysocy środkowi i atakujący, których średnia wzrostu w reprezentacji oscyluje wokół 200 cm. Warto przypomnieć, że w historii polskiej siatkówki najwyższym zawodnikiem był Łukasz Kadziewicz, mierzący 206 cm, jednak obecnie prym wiodą gracze tacy jak Jakub Kochanowski czy Mateusz Bieniek, którzy również przekraczają dwa metry. Z kolei wśród najniższych siatkarzy często znajdują się libero i rozgrywający, którzy muszą wykazywać się niesamowitą dynamiką i refleksem, by nadrabiać niższym wzrostem.
Według danych statystycznych, w ostatnich latach średni wzrost zawodników w czołowych drużynach świata wzrósł o około 3-5 cm, co jest efektem coraz bardziej fizycznej gry i większego nacisku na blok i atak z wysokiej piłki. Eksperci podkreślają, że choć wzrost jest ważny, to kluczowe są umiejętności techniczne i taktyczne, które często decydują o końcowym sukcesie na arenie międzynarodowej. Przykładem może być były kapitan reprezentacji, Michał Kubiak, który przy wzroście 191 cm potrafił dominować na boisku dzięki swojej waleczności i doskonałemu przyjęciu.
Decyzje personalne Grbicia w kontekście Ligi Narodów będą miały ogromne znaczenie dla przygotowań do mistrzostw świata, które odbędą się w 2026 roku. Trener musi znaleźć optymalne zestawienie, które połączy wysoki blok z szybką i skuteczną grą w obronie. Rywalizacja o miejsce w składzie zapowiada się niezwykle zacięta, a każdy centymetr wzrostu może okazać się atutem lub wyzwaniem w zależności od pozycji na boisku.
Foto: images.pexels.com
















