Coraz więcej właścicieli domów decyduje się na zakup magazynu energii, by zwiększyć autokonsumpcję prądu z fotowoltaiki. Jednak, jak ostrzegają badacze z Fraunhofer Austria, popularne przekonanie, że im większa bateria, tym lepiej, może być kosztownym błędem.
Dlaczego przewymiarowanie jest problemem?
Naukowcy przeanalizowali rzeczywiste profile zużycia energii w gospodarstwach domowych i doszli do wniosku, że wiele magazynów jest po prostu za dużych. W efekcie ich opłacalność spada, a czas zwrotu inwestycji wydłuża się nawet do kilkunastu lat. W skrajnych przypadkach bateria może zwrócić się dopiero pod koniec swojej żywotności, co czyni zakup nieopłacalnym.
Jak dobrać odpowiednią pojemność?
Eksperci podkreślają, że kluczowe jest dopasowanie magazynu do rzeczywistego, a nie teoretycznego zużycia energii. W praktyce oznacza to, że zamiast kierować się ogólnymi zaleceniami, warto przeanalizować swoje dzienne i sezonowe zapotrzebowanie. Przykładowo, typowe gospodarstwo domowe zużywa od 10 do 15 kWh dziennie, ale magazyn o pojemności 10 kWh może okazać się nadmiarowy, jeśli właściciele często przebywają poza domem.
„Z naszych badań wynika, że około 30% magazynów energii w niemieckich domach jest przewymiarowanych o co najmniej 20%. To oznacza tysiące euro wyrzuconych w błoto” – mówi dr. Klaus Müller, koordynator projektu w Fraunhofer Austria.
Koszty i oszczędności – o czym pamiętać?
Kupując magazyn, warto uwzględnić nie tylko cenę urządzenia, ale także koszty instalacji i ewentualnej modernizacji instalacji elektrycznej. Z kolei oszczędności zależą od taryfy energetycznej i tego, jak często ładujemy baterię z sieci. W Polsce, gdzie ceny prądu rosną, magazyn energii może być opłacalny, ale tylko jeśli jest odpowiednio dobrany.
Co radzą specjaliści?
Zamiast polegać na intuicji, lepiej skorzystać z kalkulatorów online lub zlecić audyt energetyczny. Warto też rozważyć magazyny o mniejszej pojemności, które szybciej się zwracają. Nie bez znaczenia jest również wybór technologii – baterie litowo-żelazowo-fosforanowe są trwalsze, ale droższe od kwasowo-ołowiowych.
Podsumowując, zakup magazynu energii to inwestycja, która wymaga przemyślenia. Większy nie zawsze znaczy lepszy, a błąd może kosztować nas utratę nawet kilkudziesięciu procent oszczędności.
Foto: images.pexels.com













