W ostatnich tygodniach wschodnie landy Niemiec stały się areną serii zuchwałych kradzieży zwierząt gospodarskich. Według informacji przekazanych przez policję krajową w Brandenburgii, w ciągu zaledwie siedmiu tygodni z gospodarstw rolnych zniknęło aż 233 sztuki bydła. Skala przestępstw wywołała alarm na najwyższych szczeblach władzy regionalnej, prowadząc do powołania specjalnego zespołu śledczego.
Zorganizowana akcja z wykorzystaniem nowych technologii
Jak wynika z ustaleń śledczych, sprawcy działali w sposób wysoce zorganizowany. Wstępne analizy wskazują, że przed każdym włamaniem przeprowadzali rekonesans przy użyciu dronów, co pozwalało im ocenić liczbę zwierząt, stan ogrodzeń oraz obecność pracowników lub kamer monitoringu. Samo przejęcie bydła odbywało się szybko, a zwierzęta były natychmiast wywożone ciężarówkami. Eksperci ds. bezpieczeństwa rolnictwa zwracają uwagę, że ten modus operandi jest charakterystyczny dla profesjonalnych grup przestępczych, które często działają transgranicznie. W przeszłości podobne przypadki odnotowywano na granicy polsko-niemieckiej, gdzie znikające stada bydła czy owiec pojawiały się później na targach w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej.
Reakcja władz i utworzenie grupy specjalnej
Skala problemu zmusiła do bezpośredniej interwencji polityków. W jednym z poszkodowanych gospodarstw, zlokalizowanym w powiecie Oder-Spree, odbyło się nadzwyczajne posiedzenie sztabu kryzysowego, w którym udział wzięli minister rolnictwa oraz minister spraw wewnętrznych Brandenburgii. Efektem tych rozmów jest decyzja o sformowaniu policyjnej specgrupy, której zadaniem będzie nie tylko schwytanie sprawców, ale także wypracowanie długofalowych metod zapobiegania takim przestępstwom. „To nie są przypadkowe kradzieże, to zorganizowana działalność przestępcza, która wymaga skoordynowanej odpowiedzi” – podkreślił w oświadczeniu rzecznik brandenburskiej policji.
Wskazania na Polskę i wyzwania dla rolników
W oficjalnych komunikatach niemieckich służb pojawiają się sugestie, że część skradzionych zwierząt mogła zostać przewieziona do Polski, gdzie popyt na żywiec jest wysoki, a kontrola weterynaryjna bywa mniej rygorystyczna. Rolnicy z Brandenburgii, którzy stracili w ten sposób dorobek życia, apelują o zaostrzenie kontroli na przejściach granicznych oraz o wsparcie finansowe na zakup nowoczesnych systemów monitoringu. Według danych Niemieckiego Związku Rolników, straty spowodowane kradzieżami bydła w skali całego kraju wzrosły w ostatnim roku o ponad 30%, co stanowi poważne obciążenie dla sektora rolnego.
Foto: images.pexels.com













