Coraz więcej rodziców w Polsce decyduje się na nadanie swoim córkom imienia, które jeszcze kilka lat temu uchodziło za nieco zapomniane. Wybór ten nie jest przypadkowy – za popularnością stoi zarówno religijna tradycja, jak i sentyment do seriali z lat 90.
Eksperci od onomastyki wskazują, że omawiane imię najprawdopodobniej wywodzi się od hiszpańskiego zdrobnienia Margarity. Choć jego dokładna etymologia pozostaje przedmiotem sporów językoznawców, jedno jest pewne – w ostatnich latach przeżywa ono prawdziwy renesans. Według danych Ministerstwa Cyfryzacji, w 2023 roku imię to otrzymało o 30% więcej dziewczynek niż w 2020 roku.
Dla wielu millenialsów imię to przywołuje wspomnienia kultowego serialu „Power Rangers”, gdzie nosiła je jedna z głównych bohaterek. Jednak jego największą sławę przyniosła mu święta patronka od spraw beznadziejnych, uznana przez Kościół katolicki. To właśnie jej kult, szczególnie silny w Ameryce Łacińskiej i Hiszpanii, sprawił, że imię rozprzestrzeniło się na cały świat.
W Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, obserwuje się trend powrotu do imion tradycyjnych, które niosą ze sobą historię i głębsze znaczenie. Psycholodzy zwracają uwagę, że wybierając imię dla dziecka, rodzice często kierują się nie tylko modą, ale także chęcią przekazania mu pewnych wartości. Imię to, kojarzone zarówno z siłą i odwagą (jak u serialowej bohaterki), jak i z wiarą i nadzieją (jak u świętej), idealnie wpisuje się w te oczekiwania.
Co ciekawe, podobny wzrost popularności notują także inne imiona hiszpańskojęzyczne, takie jak Carmen czy Dolores. Eksperci przewidują, że w najbliższych latach trend ten będzie się utrzymywał, a wspomniane imię może znaleźć się w ścisłej czołówce najczęściej nadawanych w Polsce.
Foto: images.pexels.com













