Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) przeprowadziła ogólnopolską kontrolę tłuszczów mlecznych, w tym masła, dostępnych w sklepach oraz bezpośrednio u producentów. Wyniki pokazują, że przeważająca część produktów spełnia wymagania jakościowe, jednak w niektórych przypadkach stwierdzono nieprawidłowości.
Co wykryli inspektorzy?
Podczas kontroli IJHARS sprawdziła skład, zawartość tłuszczu oraz oznakowanie produktów. W kilku przypadkach wykryto niezgodności dotyczące deklarowanej zawartości tłuszczu – różnice sięgały nawet kilku procent. Ponadto inspektorzy zwrócili uwagę na błędy w etykietach, które mogą wprowadzać konsumentów w błąd, np. nieprecyzyjne określenie pochodzenia tłuszczu.
Jakie są standardy dla masła w Polsce?
Zgodnie z przepisami Unii Europejskiej, masło musi zawierać co najmniej 80% tłuszczu mlecznego. Produkty o niższej zawartości tłuszczu powinny być oznaczone jako „masło o obniżonej zawartości tłuszczu” lub „tłuszcz mleczny do smarowania”. Niestety, nie wszyscy producenci przestrzegają tych norm, co może skutkować karami finansowymi.
Porady dla konsumentów
Eksperci radzą, aby przed zakupem dokładnie czytać etykiety, zwracając uwagę na skład i zawartość tłuszczu. Warto również sprawdzać, czy produkt posiada certyfikat jakości, np. „Produkt polski” lub znak „Q” – Polski System Jakości. W przypadku wątpliwości, konsumenci mogą zgłaszać nieprawidłowości do IJHARS lub Wojewódzkich Inspektoratów Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
„Kontrola IJHARS to ważne narzędzie ochrony konsumentów. Dzięki regularnym inspekcjom możemy mieć pewność, że produkty na półkach spełniają normy, ale zawsze warto być czujnym” – mówi dr inż. Anna Kowalska, specjalistka ds. jakości żywności.
Podobne kontrole przeprowadzane są cyklicznie w całej Unii Europejskiej. W 2023 roku w Polsce skontrolowano ponad 500 partii tłuszczów mlecznych, a niezgodności stwierdzono w około 5% przypadków. To pokazuje, że problem istnieje, ale nie jest powszechny.
Foto: images.pexels.com















