Komisja Europejska opublikowała 4 maja długo oczekiwane propozycje zmian w rozporządzeniu dotyczącym produktów wolnych od wylesiania (EUDR). Dokument, który miał być gotowy do 30 kwietnia, trafił do obiegu z kilkudniowym opóźnieniem. To sygnał, że prace nad uproszczeniami były bardziej złożone, niż początkowo zakładano.
Co zakładają nowe propozycje?
Według wstępnych informacji, Komisja skupiła się na trzech głównych obszarach: uproszczeniu procedur due diligence, wydłużeniu okresów przejściowych dla niektórych sektorów oraz wprowadzeniu kategorii „ryzyka zerowego” dla krajów o udokumentowanym braku deforestacji. To odpowiedź na liczne głosy ze strony przemysłu, który od miesięcy alarmował, że pierwotna wersja przepisów jest zbyt biurokratyczna i kosztowna.
Reakcje branży i organizacji ekologicznych
Środowiska biznesowe, reprezentowane m.in. przez europejskie izby handlowe, przyjęły propozycje z ostrożnym optymizmem. Zwracają jednak uwagę, że kluczowe będzie precyzyjne zdefiniowanie pojęcia „ryzyka zerowego”. Z kolei organizacje pozarządowe, takie jak WWF czy Greenpeace, wyrażają obawy, że nadmierne uproszczenia mogą osłabić skuteczność rozporządzenia. „Nie możemy pozwolić, by wygoda handlu przeważyła nad ochroną lasów deszczowych” – komentuje w swoim stanowisku jeden z ekspertów ds. polityki klimatycznej.
Kontekst i znaczenie EUDR
Przepisy EUDR, przyjęte w 2023 roku, mają na celu wyeliminowanie z rynku UE produktów (takich jak soja, olej palmowy, kakao, kawa czy drewno), które przyczyniają się do wylesiania. Szacuje się, że Unia odpowiada za około 10% globalnej deforestacji netto poprzez import surowców. Nowelizacja ma usprawnić wdrażanie tych przepisów, nie tracąc z oczu ich głównego celu. W tle toczy się również dyskusja o wpływie regulacji na kraje rozwijające się, które obawiają się utraty dostępu do rynku europejskiego.
Pełny tekst propozycji Komisji ma zostać opublikowany w ciągu najbliższych dni. Proces legislacyjny potrwa prawdopodobnie kilka miesięcy, a ostateczny kształt przepisów zależeć będzie od negocjacji między Parlamentem Europejskim a Radą UE.
Foto: images.pexels.com













