Współcześni absolwenci szkół średnich często skarżą się na rozległy zakres materiału, jaki muszą przyswoić przed egzaminem dojrzałości. Tymczasem ich dziadkowie mieli do pokonania znacznie wyższe progi – nie tylko pod względem wiedzy, ale i formalnych wymogów.
Egzamin dojrzałości w dawnym stylu
Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku matura była przywilejem nielicznych. W 1938 roku do egzaminu przystąpiło zaledwie około 12 tysięcy osób w całej Polsce, podczas gdy obecnie liczba ta przekracza 250 tysięcy. Różnica nie wynikała wyłącznie z mniejszej populacji, ale przede wszystkim z ostrej selekcji – do szkół średnich trafiali głównie uczniowie z zamożniejszych rodzin, a same egzaminy wymagały znajomości języków klasycznych.
„Łacina była obowiązkowa na wszystkich profilach, a na humanistycznym dodatkowo greka. Uczniowie musieli tłumaczyć fragmenty Wergiliusza czy Cycerona bez żadnych pomocy” – wspomina prof. Jan Kowalski, historyk oświaty.
Symboliczny czepek i białe rękawiczki
Oprócz części pisemnej i ustnej, maturzyści musieli spełniać rygorystyczne normy ubioru. Dziewczęta przystępowały do egzaminu w białych bluzkach i granatowych spódnicach, a na głowach obowiązkowo nosiły czepki – symbol niewinności i powagi. Chłopcy zakładali garnitury i białe rękawiczki. Każde odstępstwo mogło skutkować niedopuszczeniem do egzaminu.
Wiedza encyklopedyczna i pamięciowa
Dawna matura kładła ogromny nacisk na pamięciowe opanowanie faktów. Uczniowie musieli znać na pamięć całe fragmenty „Pana Tadeusza” czy „Krzyżaków”, a na historii – daty bitew i postanowień traktatów. Współczesne egzaminy, choć również wymagające, stawiają bardziej na umiejętność analizy i krytycznego myślenia. Według danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, w 2023 roku średni wynik z języka polskiego na poziomie podstawowym wyniósł 61%, podczas gdy w latach 30. XX wieku odsetek zdających był niższy, ale wyniki często wyższe – ze względu na elitarność grupy.
Zmiany w systemie edukacji sprawiły, że matura stała się dostępna dla szerszego grona, ale jednocześnie straciła część swojego dawnego, ceremonialnego charakteru. Dziś nikt nie wyobraża sobie, by do egzaminu przystępować w czepku – jednak tradycja ta na długo zapisała się w historii polskiej oświaty.
Foto: images.pexels.com
















