More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Ekologia / Najpierw znika woda. O rzekach, które wciąż możemy uratować [podcast]

Najpierw znika woda. O rzekach, które wciąż możemy uratować [podcast]

Najpierw znika woda. O rzekach, które wciąż możemy uratować [podcast]

Kryzys wodny w Polsce – czy możemy jeszcze coś zrobić?

W Polsce mamy cztery razy więcej rowów odwadniających niż naturalnych rzek. Przez lata uczyliśmy się, jak szybko pozbywać się wody z krajobrazu, a dziś widzimy tego konsekwencje. O tym, co dzieje się z wodą w naszym kraju i jak możemy działać lokalnie, rozmawiają Dorota Setniewska i Daniel Petryczkiewicz w najnowszym odcinku podcastu #todziała.

Daniel Petryczkiewicz – fotograf, aktywista i autor książki „Mała historia znikania. Opowieść o rzece” – jest ambasadorem rzeki Małej. To właśnie historia tej rzeki stała się punktem wyjścia do rozmowy o wysychających ciekach wodnych, zanikających mokradłach i wodzie, której w Polsce nigdy nie mieliśmy szczególnie dużo. Petryczkiewicz tłumaczy, dlaczego kryzys wodny dostrzegamy zwykle dopiero wtedy, gdy jest już bardzo zaawansowany.

Naturalna retencja i rola bobrów

W rozmowie poruszono temat naturalnej retencji – zdolności krajobrazu do zatrzymywania wody. Petryczkiewicz wyjaśnia, dlaczego czasem warto zostawić drzewo w rzece i czego o magazynowaniu wody mogą nauczyć nas bobry. Te zwierzęta, budując tamy, spowalniają odpływ wody i zwiększają retencję, co jest niezwykle cenne w dobie suszy.

Jak zostać lokalnym strażnikiem wody?

Daniel Petryczkiewicz podkreśla, że każdy może być lokalnym strażnikiem swojego terenu. Warto interesować się planami zagospodarowania gminy, śledzić lokalne inwestycje i obserwować, co dzieje się z rzeką czy mokradłem w najbliższej okolicy. „Każdy i każda z nas może być lokalnym strażnikiem swojego terenu, swojej społeczności i krajobrazu” – mówi Petryczkiewicz.

Więcej informacji o działaniach organizacji społecznych w Polsce można znaleźć na kanale „To działa ngopl” na YouTube.

Źródło: ngo.pl

Fot. publicystyka.ngo.pl

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *