Kryzys wodny w Polsce – czy możemy jeszcze coś zrobić?
W Polsce mamy cztery razy więcej rowów odwadniających niż naturalnych rzek. Przez lata uczyliśmy się, jak szybko pozbywać się wody z krajobrazu, a dziś widzimy tego konsekwencje. O tym, co dzieje się z wodą w naszym kraju i jak możemy działać lokalnie, rozmawiają Dorota Setniewska i Daniel Petryczkiewicz w najnowszym odcinku podcastu #todziała.
Daniel Petryczkiewicz – fotograf, aktywista i autor książki „Mała historia znikania. Opowieść o rzece” – jest ambasadorem rzeki Małej. To właśnie historia tej rzeki stała się punktem wyjścia do rozmowy o wysychających ciekach wodnych, zanikających mokradłach i wodzie, której w Polsce nigdy nie mieliśmy szczególnie dużo. Petryczkiewicz tłumaczy, dlaczego kryzys wodny dostrzegamy zwykle dopiero wtedy, gdy jest już bardzo zaawansowany.
Naturalna retencja i rola bobrów
W rozmowie poruszono temat naturalnej retencji – zdolności krajobrazu do zatrzymywania wody. Petryczkiewicz wyjaśnia, dlaczego czasem warto zostawić drzewo w rzece i czego o magazynowaniu wody mogą nauczyć nas bobry. Te zwierzęta, budując tamy, spowalniają odpływ wody i zwiększają retencję, co jest niezwykle cenne w dobie suszy.
Jak zostać lokalnym strażnikiem wody?
Daniel Petryczkiewicz podkreśla, że każdy może być lokalnym strażnikiem swojego terenu. Warto interesować się planami zagospodarowania gminy, śledzić lokalne inwestycje i obserwować, co dzieje się z rzeką czy mokradłem w najbliższej okolicy. „Każdy i każda z nas może być lokalnym strażnikiem swojego terenu, swojej społeczności i krajobrazu” – mówi Petryczkiewicz.
Więcej informacji o działaniach organizacji społecznych w Polsce można znaleźć na kanale „To działa ngopl” na YouTube.
Źródło: ngo.pl
Fot. publicystyka.ngo.pl

![Najpierw znika woda. O rzekach, które wciąż możemy uratować [podcast]](https://wpolandii.pl/wp-content/uploads/2026/06/autonews-f024122f.png)














