Polska przed szansą na biogazowe miliardy
Niemiecki model wsparcia dla biogazowni, oparty na wysokich dotacjach i stałych taryfach, doprowadził do przesycenia rynku i wzrostu kosztów eksploatacji. W efekcie wiele instalacji stało się nierentownych, a rolnicy zaczęli rezygnować z produkcji. Polska może uniknąć tych samych błędów, stawiając na elastyczne systemy finansowania i nowoczesne technologie.
Według danych Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, do 2030 roku na rozwój biogazowni przeznaczono ponad 5 miliardów złotych. Środki te mają trafić głównie do małych i średnich gospodarstw, które mogą produkować biometan z odpadów rolniczych. Eksperci podkreślają, że kluczem jest integracja z lokalnymi sieciami energetycznymi oraz magazynowanie nadwyżek energii.
Polskie rolnictwo generuje rocznie około 30 milionów ton odpadów organicznych, które mogą zostać przetworzone na biogaz. Dla porównania, w Niemczech podobny potencjał wykorzystano już w 60%, ale kosztem wysokiego zadłużenia gospodarstw. W Polsce istnieje szansa na bardziej zrównoważony rozwój, zwłaszcza w województwach wielkopolskim i kujawsko-pomorskim, gdzie koncentruje się produkcja trzody chlewnej i bydła.
Inwestycja w biometan to nie tylko zysk dla rolników, ale także korzyści dla środowiska. Redukcja emisji metanu z odpadów rolniczych może sięgnąć 80%, co wpisuje się w unijne cele klimatyczne. Dodatkowo, produkcja biogazu może obniżyć koszty nawozów syntetycznych, zastępując je pofermentem – naturalnym nawozem bogatym w składniki odżywcze.
Polska stoi przed historyczną szansą, by stać się liderem w produkcji biometanu w Europie Środkowo-Wschodniej. Wymaga to jednak odpowiedniego przygotowania prawnego i edukacji rolników. Jak pokazują przykłady z Danii i Szwecji, kluczowe jest stworzenie lokalnych spółdzielni energetycznych, które dzielą się zyskami i ryzykiem.
Foto: images.pexels.com













