Kryzys na rynku ziemniaków w Polsce
Polscy rolnicy zmagają się z poważnym kryzysem na rynku ziemniaków. Jak podają branżowe media, ceny w skupie spadły do zaledwie 20 groszy za kilogram, co jest wartością zdecydowanie poniżej kosztów produkcji. Wielu producentów nie jest w stanie sprzedać swoich plonów, a zapasy magazynowe sięgają nawet 100 proc. ubiegłorocznych zbiorów.
Główną przyczyną tej sytuacji jest napływ tanich ziemniaków z Niemiec, które trafiają na polski rynek, powodując jego destabilizację. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w ostatnim kwartale import ziemniaków z Niemiec wzrósł o ponad 40 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Rolnicy alarmują, że przy tak niskich cenach nie są w stanie utrzymać produkcji, a wiele gospodarstw stoi przed widmem bankructwa.
Propozycja Ministerstwa Rolnictwa
W odpowiedzi na tę trudną sytuację, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaproponowało nietypowe rozwiązanie – wykorzystanie nadwyżek ziemniaków do produkcji biogazu i energii elektrycznej. Jak wyjaśniają eksperci, ziemniaki charakteryzują się wysoką zawartością skrobi, która w procesie fermentacji może być przekształcana w metan, a następnie w energię elektryczną i ciepło.
Według wstępnych szacunków, z jednej tony ziemniaków można uzyskać około 100-120 metrów sześciennych biogazu, co odpowiada spaleniu około 70 litrów oleju napędowego. Ministerstwo rozważa uruchomienie programu dopłat do budowy biogazowni rolniczych, które mogłyby przetwarzać nadwyżki ziemniaków. Podobne rozwiązania są już z powodzeniem stosowane w Niemczech i Danii, gdzie biogazownie stanowią istotny element lokalnych systemów energetycznych.
– Rynek ziemniaków praktycznie się zatrzymał. Rolnicy nie mają gdzie sprzedać swoich plonów, a ceny są katastrofalne. To sytuacja bez precedensu w ostatnich latach – komentuje przedstawiciel jednej z organizacji rolniczych, zwracając uwagę na pilną potrzebę interwencji państwa.
Konsekwencje dla polskiego rolnictwa
Kryzys ziemniaczany ma daleko idące skutki nie tylko dla samych producentów, ale także dla całej gospodarki rolnej. Polska jest jednym z największych producentów ziemniaków w Unii Europejskiej, a roczne zbiory sięgają około 6-7 milionów ton. Spadek cen w skupie oznacza ogromne straty finansowe dla tysięcy gospodarstw, szczególnie tych małych i średnich, które nie mają możliwości dywersyfikacji produkcji.
Eksperci przypominają, że podobne problemy występowały już w przeszłości, m.in. w latach 2018-2019, gdy nadprodukcja ziemniaków w Europie doprowadziła do gwałtownego spadku cen. Wówczas rolnicy apelowali o wprowadzenie mechanizmów stabilizujących rynek, takich jak kontyngenty importowe czy interwencyjne skupowanie nadwyżek. Dotychczasowe działania Ministerstwa Rolnictwa nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów, a propozycja energetycznego wykorzystania ziemniaków budzi mieszane uczucia wśród rolników.
– To rozwiązanie doraźne, które nie rozwiązuje strukturalnych problemów rynku. Potrzebujemy długoterminowej strategii, która zapewni opłacalność produkcji ziemniaków w Polsce – podsumowuje ekonomista rolny z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, wskazując na konieczność modernizacji sektora i lepszego dostosowania podaży do popytu.
Foto: images.pexels.com













