Zmniejszony skład na turniej
Selekcjoner reprezentacji Polski w siatkówce, Nikola Grbić, podjął decyzję o zmniejszeniu liczby zawodników, którzy będą reprezentować biało-czerwonych w nadchodzącej Lidze Narodów. Po ogłoszeniu w kwietniu szerokiego, ponad trzydziestoosobowego składu na sezon 2026, szkoleniowiec postanowił skreślić osiem nazwisk. To pierwszy etap selekcji przed najważniejszymi turniejami roku.
Kogo zabraknie w drużynie?
Wśród zawodników, którzy nie zostali zgłoszeni do rozgrywek, znaleźli się zarówno młodzi, jak i bardziej doświadczeni siatkarze. Grbić, znany z przywiązywania dużej wagi do rytmu meczowego i formy fizycznej, zdecydował się postawić na tych, którzy w ostatnich miesiącach prezentowali najwyższy poziom w klubach. Decyzja ta nie oznacza definitywnego pożegnania z kadrą – zawodnicy spoza listy mogą zostać powołani w późniejszej fazie sezonu, na przykład na Mistrzostwa Świata.
Kulisy selekcji
Nikola Grbić wielokrotnie podkreślał, że budowanie zespołu to proces, a każde powołanie ma swoje uzasadnienie. W tym roku kluczowe znaczenie ma nie tylko dyspozycja indywidualna, ale także umiejętność dostosowania się do taktyki i chemia w zespole. „Liga Narodów to dla nas poligon doświadczalny, ale również szansa na zdobycie cennych punktów rankingowych” – mógłby powiedzieć doświadczony szkoleniowiec. Warto przypomnieć, że w poprzednich latach podobne cięcia dotyczyły m.in. zawodników, którzy później wracali do kadry i odgrywali kluczowe role w decydujących meczach.
Co dalej?
Reprezentacja Polski rozpoczyna walkę w Lidze Narodów już w czerwcu. Przed Grbiciem jeszcze kilka miesięcy intensywnej pracy, podczas której będzie mógł obserwować rezerwowych podczas zgrupowań i sparingów. Sytuacja kadrowa może się zmienić w przypadku kontuzji lub spadku formy któregoś z podstawowych graczy. Dla skreślonych zawodników to sygnał, by jeszcze ciężej pracować na treningach i udowodnić swoją wartość w kolejnych powołaniach.
Decyzje selekcjonera pokazują, że w polskiej siatkówce panuje ogromna konkurencja, a każde miejsce w składzie trzeba sobie wywalczyć. Fani z niecierpliwością czekają na pierwsze mecze, aby zobaczyć, jak nowy skład poradzi sobie z najlepszymi drużynami świata.
Foto: images.pexels.com













