Piłkarska Ekstraklasa ma już pierwszego pewnego spadkowicza w bieżącym sezonie. Klub Termalica Bruk-Bet Nieciecza, po wysokiej porażce 1:5 z GKS Katowice, definitywnie stracił matematyczne szanse na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. To zakończenie trudnej kampanii dla drużyny z województwa małopolskiego, która przez większą część sezonu balansowała na granicy strefy spadkowej.
Wynik meczu z Katowicami był dla Niecieczy szczególnie bolesny, ponieważ zespół przystępował do niego z nadzieją na zdobycie punktów. GKS Katowice, który walczy o utrzymanie w lidze, pokazał jednak determinację i skuteczność, co przełożyło się na okazałe zwycięstwo. Dla Termaliki była to 28. porażka w sezonie, co tylko potwierdza systematyczne problemy z defensywą i brakiem regularności w ofensywie.
Obecnie w strefie spadkowej znajdują się także Widzew Łódź (16. miejsce) oraz Arka Gdynia (17. miejsce). Zgodnie z regulaminem Ekstraklasy, do niższej ligi spadną trzy najsłabsze zespoły. W przypadku Widzewa i Arki walka o utrzymanie trwa nadal, ale obie drużyny muszą liczyć na korzystne wyniki w pozostałych kolejkach. Historycznie, drużyny z takich pozycji potrafiły się podnieść – przykładem jest chociażby Lechia Gdańsk, która w sezonie 2016/2017 po słabym początku zdołała uniknąć degradacji.
Eksperci zwracają uwagę, że spadek Termaliki to efekt kilku czynników: braku stabilizacji kadrowej, słabej gry w obronie (stracone gole średnio 2,1 na mecz) oraz przeciętnej skuteczności w ataku. Prezes klubu zapowiedział już, że celem na przyszły sezon w I lidze będzie szybki powrót do elity, ale wymaga to przebudowy zespołu i wzmocnienia finansowego. Dla kibiców z Niecieczy to gorzka lekcja, ale też nadzieja na nowy początek.
Foto: images.pexels.com













