19 maja Komisja Europejska ma zaprezentować Fertilizer Action Plan, czyli Plan działania na rzecz nawozów. Dokument ten ma na celu zmniejszenie uzależnienia Unii od importu nawozów, jednak w debacie publicznej dominuje jeden wątek – oczekiwanie rolników na rekompensaty z tytułu rosnących cen. Czy to jednak właściwy kierunek?
Zdaniem ekspertów, skupienie się wyłącznie na dopłatach może odwrócić uwagę od kluczowych wyzwań strukturalnych. Europejski sektor rolniczy od lat boryka się z brakiem suwerenności w zakresie surowców fosforowych i potasowych. Według danych Eurostatu, UE importuje około 70% fosforu i 85% potasu, co czyni ją podatną na wahania cen na rynkach światowych.
„Dopłaty to rozwiązanie doraźne, które nie rozwiązuje problemu u podstaw. Potrzebujemy inwestycji w recykling składników odżywczych, rozwój biogazowni i nowoczesne technologie rolnictwa precyzyjnego” – mówi dr Anna Kowalska, ekspertka ds. polityki rolnej z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Plan nawozowy powinien zatem uwzględniać nie tylko krótkoterminową pomoc finansową, ale także długofalowe strategie, takie jak promowanie nawozów organicznych, poprawa efektywności wykorzystania azotu czy wsparcie dla rolników w zakresie doradztwa agronomicznego. W przeciwnym razie ryzykujemy, że unijne rolnictwo nadal będzie uzależnione od zewnętrznych dostawców, a kolejne kryzysy cenowe będą wymagały kolejnych interwencji budżetowych.
W kontekście zbliżającej się prezentacji planu warto zadać pytanie, czy Komisja Europejska jest gotowa na kompleksowe podejście, czy też ulegnie presji ze strony rolników i ograniczy się do obietnic finansowych. Odpowiedź poznamy już wkrótce.
Foto: images.pexels.com













