Promocje masła w sieciach Lidl i Biedronka, które w ostatnich dniach przyciągnęły tłumy klientów, zostały zaskarżone do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Skargę złożyła organizacja „Społem”, która zarzuca dyskontom stosowanie praktyk mogących naruszać uczciwą konkurencję. Zdaniem spółdzielców, oferowanie masła po 0,99 zł za kostkę może oznaczać sprzedaż poniżej kosztów produkcji, co w dłuższej perspektywie szkodzi zarówno mniejszym producentom, jak i całemu rynkowi.
W skardze podkreślono, że takie działania mogą prowadzić do wyeliminowania z rynku lokalnych dostawców i mniejszych sklepów, które nie są w stanie konkurować z agresywną polityką cenową gigantów. „Społem” zwraca uwagę, że promocje są często finansowane kosztem dostawców, którzy zmuszani są do obniżania marż, a finalnie konsumenci mogą stracić na różnorodności i jakości produktów. Eksperci rynku spożywczego przypominają, że podobne sytuacje miały już miejsce w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie interweniowały lokalne urzędy antymonopolowe. Przykładowo, w 2020 roku we Francji nałożono kary na sieci handlowe za sprzedaż masła poniżej kosztów.
UOKiK zapowiedział analizę skargi i wstępne postępowanie wyjaśniające. Jeśli zarzuty się potwierdzą, sieciom grożą wysokie kary finansowe, sięgające nawet 10% rocznego obrotu. Dla konsumentów krótkoterminowe korzyści z niskich cen mogą oznaczać w dłuższej perspektywie mniejszy wybór i wyższe ceny, gdy z rynku znikną mniejsi gracze. Sprawa ta wpisuje się w szerszy kontekst debaty o uczciwych praktykach handlowych i ochronie konkurencji w Polsce.
Foto: images.pexels.com













