Program, który karmi i łączy
Fundacja Biedronki wspólnie z piętnastoma organizacjami partnerskimi realizuje ogólnopolski projekt „Poczta Obiadowa”. Jego uczestnikami są samotni seniorzy powyżej siedemdziesiątego roku życia, którzy nie są w stanie samodzielnie przygotować ciepłego posiłku i tym samym należą do grupy szczególnie narażonej na niedożywienie. Kurierzy dostarczają im zestawy składające się z zupy i drugiego dania średnio trzy razy w tygodniu, wręczając je bezpośrednio do rąk. Dodatkowo każdy uczestnik objęty jest opieką wolontariusza, który utrzymuje z nim stały kontakt.
Obecna edycja, oznaczona jako „Poczta Obiadowa 2026/2027”, trwa od czerwca 2026 do maja 2027 roku.
Badanie w trzech odsłonach
Aby lepiej zrozumieć skutki programu, Fundacja zleciła badanie zrealizowane między kwietniem a majem 2026 roku. Składało się ono z trzech części: 200 ankiet przeprowadzonych z seniorami, 30 wywiadów pogłębionych w domach uczestników połączonych z obserwacją ich warunków mieszkaniowych oraz 42 wywiadów z wolontariuszami i przedstawicielami organizacji partnerskich.
Wyniki pokazują, że 98% uczestników jest zadowolonych z programu. Jednak, jak podkreśla Anna Białek, manager ds. projektów społecznych w Fundacji Biedronki:
„Rozmawiając z wolontariuszami i organizacjami, które codziennie widzą, jak działa ten program, wiedzieliśmy, że same dane o zadowoleniu nie powiedzą nam wszystkiego. Chcieliśmy zrozumieć, co naprawdę zmienia się w życiu seniora, gdy ktoś zaczyna regularnie do niego przychodzić”
.
Posiłek to dopiero początek
Z ankiet wynika, że 47% uczestników nigdy samodzielnie nie przygotowuje sobie ciepłego posiłku, a niemal co dziesiąty, gdy nie otrzyma go z programu, nie je nic ciepłego w ogóle. W takich sytuacjach seniorzy zdani są na pomoc rodziny, sąsiadów lub pracowników pomocy społecznej — o ile w ogóle mogą na nią liczyć.
Dla wielu uczestników program stał się jednym z niewielu stałych punktów w tygodniu. „Ja myślę, że w przypadku mojej podopiecznej, to nawet te relacje są chyba bardziej ważne od posiłku” — opowiadała jedna z wolontariuszek. Podobnie wypowiadali się sami seniorzy: „Jest ktoś, kto przychodzi i wiem, że to jest tak między dziesiątą a jedenastą. Ta obecność mnie uspokaja” — mówiła jedna z uczestniczek.
Skalę samotności obrazują liczby: 16% badanych w codziennych sprawach, takich jak wizyta u lekarza czy załatwienie sprawy urzędowej, może liczyć wyłącznie na pomoc wolontariusza programu.
Kurierzy — nieformalne ogniwo wsparcia
Badanie ujawniło coś, czego nie pokazywały dane o zadowoleniu: to kurierzy, a nie wolontariusze, mają z seniorami najczęstszy kontakt, ponieważ odwiedzają ich regularnie kilka razy w tygodniu. Z rozmów wynika, że nierzadko zauważają rzeczy, których nikt inny by nie dostrzegł — na przykład że ktoś wygląda na chorego albo wolniej podchodzi do drzwi. Dla części seniorów stają się nieformalnym źródłem wiedzy o ich stanie, a czasem jedynym regularnym kontaktem z drugim człowiekiem w danym tygodniu.
Uczestnicy doceniają również dodatkowe gesty, takie jak świąteczne paczki czy drobne upominki — 91% uznaje je za potrzebne. „Najważniejsze było, że otrzymałam coś niespodziewanie, że jest ktoś, kto o mnie pomyślał nawet na Święta” — opisała jedna z beneficjentek.
Pełny raport z badania dostępny jest do pobrania na stronie Fundacji Biedronki.
Źródło: ngo.pl
Fot. publicystyka.ngo.pl













