Władze ochrony środowiska na Podkarpaciu postanowiły interweniować w związku z rosnącą liczbą incydentów z udziałem niedźwiedzi brunatnych. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie ogłosiła plan schwytania 18 osobników, które regularnie pojawiają się w pobliżu ludzkich osiedli.
Działania prewencyjne zamiast eliminacji
Zamiast odstrzału, który budzi kontrowersje wśród ekologów i mieszkańców, zdecydowano się na humanitarne metody. Każdy odłowiony niedźwiedź zostanie wyposażony w obrożę telemetryczną, która pozwoli na śledzenie jego ruchów w czasie rzeczywistym. Następnie zwierzęta zostaną przewiezione w odległe, bezpieczne rejony Bieszczad lub Beskidu Niskiego.
Według danych RDOŚ, w ostatnich dwóch latach liczba zgłoszeń o niedźwiedziach podchodzących do zabudowań wzrosła o 40%. Główną przyczyną jest coraz częstsze wchodzenie zwierząt na tereny zurbanizowane w poszukiwaniu łatwego pożywienia, zwłaszcza w okresie jesiennym, gdy naturalne źródła pokarmu w lasach są ograniczone.
Kontrowersje i wyzwania
Decyzja o odłowieniu 18 osobników spotkała się z mieszanymi reakcjami. Część mieszkańców domaga się bardziej radykalnych środków, wskazując na zagrożenie dla bezpieczeństwa, zwłaszcza w rejonach turystycznych. Z kolei organizacje ekologiczne, takie jak WWF Polska, apelują o większe zaangażowanie w edukację i zabezpieczanie odpadków, które przyciągają drapieżniki.
„To dobry krok, ale kluczowe jest również nauczenie ludzi, jak współżyć z dziką przyrodą. Niedźwiedzie nie są agresywne z natury, ale głód i przyzwyczajenie do ludzkiego jedzenia zmieniają ich zachowanie” – mówi dr hab. Anna Kowalska, zoolog z Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Podobne problemy występują w innych regionach Europy, np. w Rumunii czy Słowacji, gdzie stosuje się zarówno odłowy, jak i programy edukacyjne. W Polsce populacja niedźwiedzia brunatnego szacowana jest na około 120 osobników, głównie w Karpatach.
RDOŚ zapowiada, że pierwsze odłowy rozpoczną się jeszcze w tym miesiącu. Zwierzęta będą monitorowane przez co najmniej dwa lata, a dane z obroży posłużą do opracowania strategii minimalizującej konflikty na linii człowiek–niedźwiedź.
Foto: images.pexels.com













