Rosnące koszty usług remontowych w Polsce
W maju 2026 roku ceny robocizny w branży remontowej w Polsce wzrosły średnio o 10–20 procent w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. To najwyższy odnotowany wzrost od kilku lat, który zmusza wielu Polaków do poszukiwania alternatywnych rozwiązań. Eksperci rynku budowlanego wskazują, że głównymi przyczynami są rosnące koszty materiałów, inflacja oraz niedobór wykwalifikowanych pracowników.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w pierwszym kwartale 2026 roku przeciętne wynagrodzenie w sektorze budowlanym wzrosło o 8,5 procent, co bezpośrednio przełożyło się na wyższe stawki za usługi. Dla porównania, jeszcze w 2020 roku koszt wezwania hydraulika do wymiany baterii kuchennej wynosił około 150 złotych, obecnie to już 300–400 złotych. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku elektryków czy stolarzy.
Trend DIY jako odpowiedź na wzrost cen
Coraz więcej rodzin decyduje się na samodzielne naprawy domowych usterek, co pozwala zaoszczędzić nawet do 1000 złotych miesięcznie. Jak zauważa dr Anna Kowalska, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego, „w obliczu rosnących kosztów życia, Polacy stają się bardziej samowystarczalni. Popularność kursów online z zakresu hydrauliki czy elektryki wzrosła o 40 procent w ciągu ostatniego roku”.
Przykładem może być 35-letni mieszkaniec Krakowa, który samodzielnie wymienił uszczelki w pralce i naprawił cieknący kran. „Wzywanie fachowca kosztowałoby mnie około 600 złotych, a samodzielna naprawa to wydatek rzędu 50 złotych na części” – relacjonuje. Takie historie stają się coraz powszechniejsze, zwłaszcza wśród młodszych pokoleń, które chętnie korzystają z poradników wideo i forów internetowych.
Konsekwencje dla branży remontowej
Rosnący trend DIY może w dłuższej perspektywie wpłynąć na rynek usług remontowych. Część małych firm już teraz notuje spadek zamówień na drobne naprawy, koncentrując się na większych projektach, takich jak remonty generalne. Z drugiej strony, specjaliści ostrzegają, że nieumiejętne przeprowadzenie napraw może prowadzić do poważniejszych uszkodzeń, a w przypadku instalacji gazowych czy elektrycznych – nawet zagrożenia życia.
Warszawski rzeczoznawca budowlany, inż. Piotr Nowak, podkreśla: „Samodzielne naprawy są jak najbardziej wskazane przy prostych usterkach, ale zawsze warto skonsultować się z fachowcem, zwłaszcza gdy chodzi o instalacje wymagające certyfikatów. Oszczędność nie powinna iść w parze z ryzykiem”.
Foto: images.pexels.com













