Polska stoi przed wyzwaniem zapewnienia stabilnych dostaw surowców krytycznych, które są niezbędne dla rozwoju nowoczesnych technologii, energetyki i przemysłu obronnego. Choć bezpośrednia ekspozycja na ograniczenia eksportowe z głównych krajów dostawców jest stosunkowo niska, ryzyko związane z przerwami w łańcuchach dostaw pozostaje istotne – podkreślają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).
Gdzie leży największe uzależnienie?
Według raportu PIE, Polska jest szczególnie narażona na zakłócenia w imporcie takich surowców jak lit, kobalt, grafit naturalny oraz pierwiastki ziem rzadkich. Te komponenty są kluczowe dla produkcji baterii, ogniw fotowoltaicznych, magnesów trwałych oraz elektroniki użytkowej. Obecnie głównymi dostawcami dla Polski są Chiny, Demokratyczna Republika Konga oraz Chile, co stwarza ryzyko geopolityczne i logistyczne.
„Niska ekspozycja na bezpośrednie ograniczenia eksportowe nie oznacza niskiego ryzyka dostaw. W przypadku nagłych zmian polityki handlowej czy konfliktów, nasz przemysł mógłby stanąć przed poważnymi wyzwaniami” – zauważają eksperci PIE.
Rekomendacje dla Polski
Instytut proponuje kilka strategicznych działań. Po pierwsze, dywersyfikacja źródeł importu – nawiązanie bliższej współpracy z krajami takimi jak Australia, Kanada czy kraje skandynawskie, które posiadają bogate złoża surowców krytycznych. Po drugie, zwiększenie recyklingu i odzysku surowców z odpadów elektronicznych oraz zużytych baterii. Według danych Komisji Europejskiej, recykling może pokryć nawet 30% zapotrzebowania na niektóre metale w perspektywie 2030 roku.
Kolejnym krokiem jest rozwój krajowego wydobycia, np. litu z wód geotermalnych czy rud cynku i ołowiu, gdzie Polska ma historyczne tradycje górnicze. Wreszcie, inwestycje w badania nad substytutami surowców krytycznych oraz magazynowanie strategicznych zapasów mogą znacząco zwiększyć bezpieczeństwo surowcowe.
Kontekst europejski
Polska nie jest osamotniona w tych wyzwaniach. Unia Europejska, w ramach aktu w sprawie surowców krytycznych (Critical Raw Materials Act), wyznaczyła cel osiągnięcia 10% wydobycia, 40% przetwórstwa i 15% recyklingu wewnątrz Wspólnoty do 2030 roku. Polska, jako jeden z kluczowych członków UE, może odegrać ważną rolę w realizacji tych założeń, zwłaszcza w obszarze recyklingu i innowacji technologicznych.
Eksperci podkreślają, że działania muszą być podjęte szybko, ponieważ globalna konkurencja o surowce krytyczne rośnie, a opóźnienia mogą kosztować polską gospodarkę miliardy złotych w postaci utraconych inwestycji w sektorze elektromobilności czy odnawialnych źródeł energii.
Foto: images.pexels.com













