Daniel Kurowski, założyciel marki Jan Spekter, postanowił wykorzystać szansę, jaką dało zamknięcie zakładów Levi Strauss w Płocku. Przejął część dawnej infrastruktury produkcyjnej i zatrudnił ponad 50 osób z byłej załogi. Jak sam przyznaje, decyzja wymagała dużego poświęcenia – sprzedał własne mieszkanie, aby zdobyć kapitał na rozwój firmy.
Nowy rozdział dla płockiego przemysłu odzieżowego
Zakład Levi Strauss w Płocku, działający od lat 90., zatrudniał w szczytowym okresie kilkaset osób. Jego zamknięcie w 2023 roku było ciosem dla lokalnego rynku pracy. Kurowski postanowił jednak nie dopuścić do całkowitej likwidacji potencjału produkcyjnego. Dzięki przejęciu części linii technologicznych oraz maszyn szwalniczych udało mu się uratować miejsca pracy dla wykwalifikowanych krawcowych i szwaczek.
Strategia oparta na polskiej produkcji
Marka Jan Spekter stawia na odzież szyta w Polsce, co w dobie masowej produkcji w Azji może być atutem. Eksperci rynku odzieżowego podkreślają, że konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na pochodzenie ubrań i warunki pracy w fabrykach. Według raportu firmy McKinsey z 2023 roku, aż 67% europejskich klientów deklaruje gotowość zapłacenia więcej za produkt wyprodukowany lokalnie i etycznie.
„To nie był łatwy wybór, ale wierzę, że polska jakość i bliskość klienta to nasze najmocniejsze strony” – mówi Kurowski.
Wyzwania i plany na przyszłość
Przedsiębiorca zdaje sobie sprawę, że konkurowanie z globalnymi gigantami wymaga nie tylko pasji, ale i odpowiedniego finansowania. Środki ze sprzedaży mieszkania pozwoliły na zakup maszyn i pokrycie pierwszych kosztów operacyjnych. W planach jest rozwój sieci sprzedaży online oraz nawiązanie współpracy z polskimi sklepami stacjonarnymi. Kurowski liczy także na wsparcie w ramach programów rządowych promujących polski przemysł lekki.
Przypadek Jana Spektora przypomina historię innych lokalnych marek, które po upadku dużych zakładów zdołały odbudować produkcję. Przykładem może być firma Vistula czy marka Bytom, które po transformacji ustrojowej przeszły restrukturyzację i dziś są rozpoznawalne na rynku.
Daniel Kurowski podkreśla, że jego celem jest stworzenie ogólnopolskiej marki odzieżowej, która będzie synonimem solidności i nowoczesnego designu. Na razie firma zatrudnia 55 osób, ale w ciągu najbliższych dwóch lat planowane jest zwiększenie zatrudnienia do 100 pracowników.
Foto: images.pexels.com













