Dotychczas biogazownie w Polsce funkcjonowały głównie jako lokalne instalacje, często kojarzone z przetwarzaniem odpadów z rolnictwa czy przemysłu spożywczego. Jednak najnowsze zestawienie Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), opublikowane 14 maja 2025 roku, wskazuje na zmianę trendu. W rejestrze pojawiły się wpisy, które sugerują, że biometan – oczyszczona i uszlachetniona postać biogazu – staje się realnym elementem krajowego miksu energetycznego.
Z danych wynika, że inwestorzy coraz śmielej stawiają na duże instalacje, które mogą zasilać sieć gazową lub być wykorzystywane w transporcie. Przykładem jest zakład w Głąbowie (woj. wielkopolskie), który według ekspertów może być przełomem. Jego moc przerobowa oraz parametry techniczne sprawiają, że jest to jedna z największych tego typu inwestycji w Europie Środkowo-Wschodniej. Warto podkreślić, że biometan ma potencjał, by zastąpić nawet 10% gazu ziemnego importowanego do Polski, co w kontekście ostatnich kryzysów energetycznych nabiera strategicznego znaczenia.
Według analityków rynku OZE, rozwój biometanu to nie tylko kwestia ekologii, ale także bezpieczeństwa energetycznego. Polska, dysponując dużym potencjałem rolniczym, może produkować surowiec lokalnie, uniezależniając się od dostaw z zagranicy. Przykład Niemiec, gdzie biometan stanowi już znaczący udział w bilansie gazowym, pokazuje, że nasz kraj ma jeszcze wiele do nadrobienia, ale tempo zmian przyspiesza.
Nowy rejestr KOWR ma również ułatwić monitoring i transparentność rynku. Dzięki niemu inwestorzy, samorządy i operatorzy sieci mogą lepiej planować rozwój infrastruktury. Wpisy takie jak ten dotyczący Głąbowa są sygnałem, że polski biogaz przestał być niszowym hobby – stał się poważnym biznesem i elementem transformacji energetycznej.
Foto: images.pexels.com













