Jak wynika z najnowszego raportu firmy doradczej EY, prawie co drugie polskie przedsiębiorstwo (dokładnie 49 procent) odczuło w ubiegłym roku zawód związany z implementacją rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. To sygnał, że pomimo powszechnego entuzjazmu wobec nowych technologii, rzeczywistość biznesowa często nie nadąża za oczekiwaniami.
Przyczyny rozczarowania
Eksperci wskazują, że głównym źródłem niezadowolenia są wygórowane oczekiwania wobec możliwości AI oraz niedostateczne przygotowanie organizacyjne. Wiele firm wdraża narzędzia sztucznej inteligencji bez odpowiedniej strategii, szkoleń dla pracowników czy integracji z istniejącymi systemami IT. „Sama technologia to dopiero początek. Kluczowe jest zrozumienie, że AI wymaga zmiany procesów i kultury pracy” – mówi dr Anna Kowalska, analityk rynku technologii z Uniwersytetu Warszawskiego.
Inwestycje mimo przeszkód
Paradoksalnie, pomimo rozczarowań, większość badanych firm deklaruje zamiar zwiększenia nakładów na narzędzia AI w nadchodzących latach. To pokazuje, że biznes widzi w sztucznej inteligencji długoterminowy potencjał, choć droga do jego pełnego wykorzystania jest wyboista. Według danych EY, globalny rynek AI ma osiągnąć wartość ponad 1,8 biliona dolarów do 2030 roku, a Polska stopniowo dogania zachodnie gospodarki w tempie adopcji tych technologii.
Kontekst rynkowy
Podobne trendy obserwuje się w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. W Czechach i na Węgrzech odsetek rozczarowanych wdrożeniami AI jest zbliżony. Eksperci podkreślają, że kluczem do sukcesu jest nie tylko zakup odpowiedniego oprogramowania, ale także inwestycja w kapitał ludzki i stopniowe wprowadzanie zmian. „Firmy, które traktują AI jako magiczną różdżkę, szybko się rozczarowują. Te, które podchodzą do tego metodycznie, z czasem odnoszą wymierne korzyści” – dodaje dr Kowalska.
Wnioski z raportu EY są jasne: polski biznes potrzebuje bardziej realistycznego podejścia do wdrażania sztucznej inteligencji, łączącego ambicje z solidnym przygotowaniem organizacyjnym i edukacją pracowników. Bez tego nawet największe budżety mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów.
Foto: images.pexels.com













