Wiosenna aura, na którą czekała większość Polaków, zostanie w najbliższych dniach gwałtownie przerwana. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed powrotem zimy, który przyniesie intensywne opady śniegu, miejscami nawet do 20 centymetrów, oraz przymrozki. To wyraźny sygnał, że przedwiośnie bywa zdradliwe, a kierowcy, służby drogowe i mieszkańcy powinni przygotować się na trudne warunki atmosferyczne.
Nadchodząca śnieżyca i jej zasięg
Synoptycy IMGW prognozują, że chłodne masy powietrza z północy i wschodu Europy napłyną nad Polskę, powodując gwałtowny spadek temperatury. Największe opady śniegu spodziewane są w pasie od Pomorza, przez Kujawy, po centralne i południowo-wschodnie regiony kraju. W górach i na pogórzu warstwa białego puchu może przekroczyć wspomniane 20 centymetrów, ale intensywne opady śniegu, deszczu ze śniegiem i marznącego deszczu mogą wystąpić także na nizinach.
To typowa dla przełomu marca i kwietnia sytuacja baryczna, związana z zatoką niżową i napływem arktycznego powietrza. Nie jest to bezprecedensowe, ale ze względu na wcześniejsze ocieplenie może być szczególnie uciążliwe i niebezpieczne dla ruchu drogowego
Nie tylko śnieg – groźne przymrozki
Równolegle do opadów, w nocy i nad ranem, na przeważającym obszarze Polski wystąpią przymrozki. Temperatury przy gruncie mogą spaść nawet do -5 stopni Celsjusza. To poważne zagrożenie dla rolnictwa, szczególnie dla wczesnych upraw i drzew owocowych, które rozpoczęły już wegetację. Rolnikom zaleca się monitorowanie komunikatów i rozważenie możliwych metod ochrony roślin.
Alerty IMGW i możliwe utrudnienia
Instytut wydał ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu, gołoledzią i przymrozkami. Obejmują one wiele województw, a ich szczegółowy zasięg i stopień zagrożenia jest na bieżąco aktualizowany na stronie pogodowej.imgw.pl. Służby drogowe są w gotowości, jednak użytkownicy dróg powinni liczyć się z:
- Znaczącym pogorszeniem warunków jazdy – śliska nawierzchnia, ograniczona widoczność.
- Możliwością tworzenia się zasp śnieżnych, szczególnie na otwartych przestrzeniach.
- Opóźnieniami w komunikacji zarówno drogowej, jak i lotniczej.
- Ryzykiem przerw w dostawie prądu spowodowanych obciążeniem linii przez mokry śnieg.
Eksperci apelują o rozwagę za kierownicą, dostosowanie prędkości do warunków oraz o zaopatrzenie się w odpowiednią odzież, wychodząc z domu. Warto również sprawdzić stan akumulatora w samochodzie, który po zimie może być osłabiony.
Dlaczego zimowe powroty w kwietniu nie są rzadkością?
Choć dla wielu osób taka pogoda w drugiej połowie kwietnia wydaje się anomalia, w rzeczywistości jest zjawiskiem dość regularnym w polskim klimacie. Historyczne dane meteorologiczne wskazują, że przymrozki w maju, tzw. „zimni ogrodnicy” i „zimna Zośka”, są wręcz przewidywalne. Obecna sytuacja jest nieco wcześniejszym echem tego zjawiska, związanym z głębokim niżem i blokadą cyrkulacji zachodniej. Zmiany klimatyczne, paradoksalnie, mogą sprzyjać takim gwałtownym wahaniom i ekstremalnym zjawiskom pogodowym na przełomach sezonów.
Prognozy na dalsze dni wskazują, że zimna faza ma być stosunkowo krótka. Już pod koniec tygodnia powinno nastąpić ocieplenie, a śnieg w niższych partiach szybko stopnieje. Do tego czasu jednak Polska znów na chwilę wróci w objęcia zimy, co stanowi namacalny przykład kapryśności i siły natury, wobec której nawet zaawansowane technologie pozostawiają nas w roli czujnych obserwatorów.
Foto: images.iberion.media
















