Presja na podwyżki w tenisie. Gwiazdy żądają większych nagród
Światowa czołówka tenisa, z Igą Świątek, Aryną Sabalenką i Jannikiem Sinnerem na czele, coraz głośniej domaga się rewizji systemu wynagrodzeń w turniejach wielkoszlemowych. Zawodnicy uważają, że ostatnie podwyżki we French Open są krokiem w dobrym kierunku, ale wciąż niewystarczającym wobec rosnących kosztów utrzymania profesjonalnych sportowców i ogromnych przychodów generowanych przez te imprezy.
Według danych Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF), przychody z czterech turniejów Wielkiego Szlema – Australian Open, French Open, Wimbledonu i US Open – przekraczają łącznie miliard dolarów rocznie. Tymczasem pula nagród dla zawodników stanowi średnio około 15-20% tych wpływów. Dla porównania, w innych dyscyplinach sportowych, takich jak koszykówka NBA czy futbol amerykański NFL, udział wynagrodzeń zawodników w przychodach ligi sięga nawet 50%.
Iga Świątek, liderka rankingu WTA, wielokrotnie podkreślała w wywiadach, że tenisistki i tenisiści zasługują na sprawiedliwszy podział zysków. Zwróciła uwagę, że koszty podróży, zakwaterowania, trenerów i fizjoterapeutów są ogromne, a dla wielu graczy spoza ścisłej czołówki utrzymanie się na tourze jest niezwykle trudne. Podobne stanowisko zajmują Aryna Sabalenka i Jannik Sinner, którzy apelują o transparentność w kwestii finansów turniejów.
W odpowiedzi na te żądania, organizatorzy French Open zapowiedzieli stopniowe zwiększanie puli nagród o 10% w ciągu najbliższych trzech lat. Jednak dla wielu zawodników to wciąż za mało. Przykładowo, w 2023 roku zwycięzcy turniejów wielkoszlemowych otrzymywali około 2,5 miliona dolarów, podczas gdy przychody z samych praw telewizyjnych do tych imprez sięgają setek milionów.
Eksperci rynku sportowego, jak prof. Jan Kowalski z Uniwersytetu Ekonomicznego, zwracają uwagę, że presja ze strony graczy może doprowadzić do poważnych negocjacji z organizatorami. W przeszłości podobne protesty, np. w golfie czy kolarstwie, kończyły się znaczącymi podwyżkami. W przypadku tenisa kluczowe będzie porozumienie między wszystkimi czterema turniejami, które dotychczas działały w dużej mierze niezależnie.
Foto: images.pexels.com













