Wraz z początkiem maja 2026 roku w całej Polsce ruszyły egzaminy dojrzałości. Tradycyjnie, to właśnie język polski otwiera tegoroczną sesję maturalną, stając się pierwszym poważnym sprawdzianem dla tysięcy absolwentów szkół średnich. Wśród zdających znalazł się również Stasiek Kukulski, syn znanej piosenkarki Natalii Kukulskiej.
Matura 2026: pierwsze wrażenia po egzaminie z polskiego
Jak co roku, atmosfera wokół matur jest niezwykle napięta. Dla wielu młodych ludzi to nie tylko egzamin, ale przede wszystkim przepustka do wymarzonych studiów i kariery zawodowej. W tym kontekście, emocje towarzyszące zdającym są w pełni zrozumiałe. Stasiek Kukulski, podobnie jak jego rówieśnicy, musiał zmierzyć się zarówno z presją, jak i z samym arkuszem egzaminacyjnym.
Wypowiedź Staśka Kukulskiego po egzaminie
W rozmowie z mediami, Stasiek nie ukrywał swoich odczuć. Przyznał, że egzamin był wymagający, ale starał się podejść do niego z odpowiednim spokojem. Młody Kukulski zaznaczył, że największym wyzwaniem okazała się dla niego rozprawka, która wymagała nie tylko znajomości lektur, ale także umiejętności logicznego argumentowania. Według niego, kluczem do sukcesu była systematyczna nauka w ciągu całego roku szkolnego.
„Najważniejsze to zachować zimną krew i skupić się na tym, co się umie. Nie ma co panikować, bo to tylko pogarsza sprawę” – powiedział Stasiek Kukulski, podsumowując swoje podejście do matury.
Znaczenie matury z polskiego w kontekście przyszłych planów
Wynik z języka polskiego ma kluczowe znaczenie dla rekrutacji na wiele kierunków humanistycznych i społecznych. Dla Staśka, który nie zdradził jeszcze konkretnych planów na przyszłość, dobry wynik z tego egzaminu może otworzyć drzwi na prestiżowe uczelnie. Statystyki z poprzednich lat pokazują, że średni wynik z matury z polskiego w 2025 roku wynosił około 56%, co oznacza, że egzamin ten co roku sprawia trudności znaczącej części zdających.
Mimo to, Stasiek Kukulski wyraził umiarkowany optymizm. Podkreślił, że najważniejsze dla niego było to, by dać z siebie wszystko i nie mieć później do siebie pretensji. Teraz, po zakończeniu pierwszego egzaminu, czeka go jeszcze kilka tygodni zmagań z kolejnymi przedmiotami, w tym matematyką i językiem angielskim. Jak sam zaznaczył, najgorsze ma już za sobą, a resztę potraktuje jako wyzwanie, które z pewnością uda mu się pokonać.
Foto: images.pexels.com













