Szwedzka firma Garo, specjalizująca się w produkcji stacji ładowania pojazdów elektrycznych, ogłosiła decyzję o zamknięciu swojego zakładu w Polsce i przeniesieniu produkcji do Szwecji. Jako główny powód podano rosnące koszty działalności, w tym dynamicznie wzrastające wynagrodzenia pracowników, a także konieczność dostosowania procesów wytwórczych do nowych standardów.
Decyzja ta wpisuje się w szerszy trend obserwowany w polskiej gospodarce. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w 2023 roku wzrosło o ponad 12% w porównaniu z rokiem poprzednim. Dla firm zagranicznych, które lokowały produkcję w Polsce ze względu na niższe koszty pracy, taki wzrost staje się istotnym obciążeniem. Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że Polska przestaje być postrzegana jako tania lokalizacja produkcyjna, a coraz częściej konkuruje z krajami Europy Zachodniej pod względem wynagrodzeń.
Garo działało w Polsce od kilku lat, zatrudniając kilkadziesiąt osób. Firma specjalizowała się w wytwarzaniu urządzeń do ładowania samochodów elektrycznych, które są kluczowym elementem rozwoju elektromobilności. Przeniesienie produkcji do Szwecji ma na celu nie tylko obniżenie kosztów, ale także optymalizację łańcucha dostaw i szybsze reagowanie na zmieniające się wymagania rynku skandynawskiego. Warto podkreślić, że Szwecja jest jednym z liderów w dziedzinie elektromobilności w Europie, z ambitnym celem całkowitego wyeliminowania sprzedaży nowych samochodów spalinowych do 2030 roku.
Decyzja Garo może być sygnałem dla innych inwestorów zagranicznych, którzy rozważają dalszą działalność w Polsce. Z jednej strony rosnące pensje są efektem silnej pozycji pracowników na rynku i niskiego bezrobocia, z drugiej – mogą zniechęcać do nowych inwestycji. Przykład tej szwedzkiej firmy pokazuje, że Polska musi szukać nowych atutów, aby utrzymać konkurencyjność, takich jak wykwalifikowana kadra, stabilność prawna czy rozwój infrastruktury.
W kontekście globalnym, podobne decyzje podejmują także inne firmy z branży elektromobilności. Na przykład niemiecki koncern Volkswagen ogłosił niedawno plany budowy nowej fabryki baterii w Szwecji, argumentując to dostępem do zielonej energii i bliskością kluczowych rynków. To pokazuje, że Skandynawia staje się coraz bardziej atrakcyjnym regionem dla producentów związanych z transformacją energetyczną.
Dla polskich pracowników zamknięcie zakładu Garo oznacza utratę miejsc pracy, jednak lokalny rynek, charakteryzujący się niskim bezrobociem, może szybko wchłonąć zwolnione osoby. Kluczowe będzie jednak, aby Polska nie straciła swojej pozycji jako ważnego hubu produkcyjnego w Europie Środkowo-Wschodniej.
Foto: images.pexels.com













