Od początku 2025 roku obowiązują zmodyfikowane kryteria przyznawania świadczenia 800 plus obywatelom Ukrainy. Jak wynika z danych opublikowanych przez „Gazetę Wyborczą”, do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wpłynęło już 117,5 tys. wniosków, podczas gdy jeszcze w ubiegłym roku miesięcznie realizowano około 150 tys. przelewów. Na ten moment pozytywnie rozpatrzono jedynie 50,5 tys. podań, co oznacza, że ponad połowa została odrzucona lub oczekuje na weryfikację.
Zmiany wprowadzone przez polski rząd mają na celu uszczelnienie systemu i ograniczenie nadużyć. Zgodnie z nowymi przepisami, aby otrzymać świadczenie, ukraińscy rodzice muszą udokumentować, że dziecko uczęszcza do polskiej szkoły lub przedszkola, a także że oboje rodzice pracują lub są zarejestrowani w urzędzie pracy. Wcześniej wystarczało samo zgłoszenie pobytu w Polsce.
Eksperci zwracają uwagę, że nowe regulacje mogą znacząco zmniejszyć liczbę beneficjentów. Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w 2024 roku 800 plus pobierało około 200 tys. ukraińskich dzieci. Szacuje się, że po wprowadzeniu nowych wymogów liczba ta może spaść nawet o 30-40 proc. Podobne rozwiązania zastosowano już wcześniej w przypadku innych świadczeń socjalnych, co przyniosło wymierne oszczędności budżetowe.
Warto podkreślić, że Polska jest jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, które wypłacają pełne świadczenie na dzieci obcokrajowców bez względu na ich dochody. W Niemczech czy Holandii takie wsparcie jest uzależnione od sytuacji materialnej rodziny. Nowe przepisy mają więc zbliżyć polski system do standardów zachodnich i zapobiec wyłudzeniom.
ZUS zapowiada dalsze kontrole i weryfikacje wniosków. Rzecznik instytucji, Paweł Żebrowski, zaznacza, że wszystkie podania są analizowane indywidualnie, a w razie wątpliwości urzędnicy mogą żądać dodatkowych dokumentów. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, świadczenie może zostać cofnięte z mocą wsteczną, a rodzina będzie musiała zwrócić nienależnie pobrane pieniądze.
Nowe zasady budzą mieszane uczucia wśród ukraińskich rodzin. Część z nich skarży się na biurokrację i długi czas oczekiwania na decyzję. Inni przyznają, że uszczelnienie systemu jest potrzebne, aby wsparcie trafiało do faktycznie potrzebujących. Eksperci podkreślają, że kluczowe będzie teraz sprawne wdrożenie procedur i edukacja beneficjentów w zakresie nowych wymogów.
Foto: images.pexels.com













