Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zabrała głos w sprawie kontrowersji wokół nowelizacji dotyczącej specjalizacji lekarskich. W oświadczeniu opublikowanym na stronie Ministerstwa Zdrowia podkreśliła, że projekt nie ogranicza praw kobiet w ciąży ani matek – wręcz przeciwnie, wszystkie uprawnienia wynikające z Kodeksu Pracy pozostają nienaruszone.
Co zmienia projekt?
Według Kęckiej, nowelizacja nie odbiera prawa do zwolnienia lekarskiego, urlopu macierzyńskiego, rodzicielskiego ani ochrony związanej z ciążą. Głównym celem jest zapewnienie, aby każdy lekarz specjalista – niezależnie od płci czy sytuacji rodzinnej – ukończył pełny program szkolenia. Obecnie przepisy pozwalają na nieodrabianie części programu specjalizacji nawet przez dwa lata, co budzi wątpliwości w kontekście standardów unijnych.
„Chodzi o to, by wszyscy odbyli takie samo szkolenie wymagane programem. Tak rozumiemy troskę o wysoką jakość kształcenia lekarzy i bezpieczeństwo pacjentów” – wyjaśnia wiceminister.
Wsparcie dla młodych lekarzy
Projekt wprowadza także przepis o dwuletniej ważności Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego (PES). Ma to zmobilizować osoby, które blokują miejsca rezydenckie, nie kończąc specjalizacji przez wiele lat. Kęcka zaznacza, że projekt jest w fazie konsultacji społecznych, a wszystkie uwagi zostaną przeanalizowane.
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że system już teraz uwzględnia przerwy związane z macierzyństwem – specjalizacja nie jest przerywana, a jedynie wydłużana. Nowelizacja ma jedynie znieść przywilej skracania szkolenia, a nie same uprawnienia rodzicielskie.
Źródło: Ministerstwo Zdrowia
Fot. gov.pl
















