More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Wydarzenia / Zabił matkę dzieci w nocy. Sąsiedzi wiedzieli, ale nikt nie pomógł

Zabił matkę dzieci w nocy. Sąsiedzi wiedzieli, ale nikt nie pomógł

police crime scene

To nie był impuls. To była egzekucja, która narastała przez lata. Gdy dzieci spały w pokoju obok, mężczyzna zadawał śmiertelne ciosy kobiecie, która według bliskich „miała tylko jedną winę – że kochała zbyt mocno”. Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością, a śledczy podkreślają, że ofiara wielokrotnie zgłaszała przemoc, lecz system zawodził.

Systemowa porażka czy indywidualny dramat?

Według danych Komendy Głównej Policji, w 2023 roku odnotowano ponad 75 tysięcy interwencji domowych związanych z przemocą. Tylko w co piątym przypadku wszczęto postępowanie. Eksperci zwracają uwagę, że ofiary często wycofują zeznania z obawy o dzieci lub z powodu presji psychicznej. „Kobieta w takiej sytuacji nie potrzebuje rady, tylko realnej ochrony” – mówi psycholożka dr Anna Kowalska, specjalizująca się w terapii traumy.

Dzieci świadkami tragedii

W tej konkretnej sprawie dzieci miały usłyszeć odgłosy walki, ale bały się wyjść z pokoju. „One nie tylko straciły matkę, ale także zrozumiały, że ojciec jest zdolny do najgorszego” – komentuje rzecznik fundacji pomagającej ofiarom przemocy. To jeden z najbardziej traumatycznych scenariuszy, gdy ofiara i sprawca dzielą dom z najmłodszymi.

„Ofiara wielokrotnie zgłaszała przemoc, ale za każdym razem wracała do męża. To nie była słabość, tylko desperacka próba ratowania rodziny” – mówi sąsiadka, która prosi o anonimowość.

Kara i prewencja

Sprawca został zatrzymany i usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu dożywocie. Jednak pytanie, które pozostaje, brzmi: czy można było zapobiec tej tragedii? W krajach takich jak Hiszpania czy Niemcy funkcjonują systemy monitorowania sprawców przemocy za pomocą elektronicznych opasek. W Polsce wciąż brakuje skutecznych narzędzi prewencyjnych.

Organizacje pozarządowe apelują o zmianę przepisów, które umożliwiłyby izolowanie agresora od ofiary bez konieczności opuszczania przez nią domu. „Nie może być tak, że to ofiara ucieka, a sprawca zostaje w mieszkaniu” – podkreśla prawniczka z fundacji „Niebieska Linia”.

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *