More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Rynek pracy / Amerykański rynek pracy zaskakuje: rekordowy wzrost zatrudnienia w marcu

Amerykański rynek pracy zaskakuje: rekordowy wzrost zatrudnienia w marcu

business graph chart

Zaskakujące dane zza oceanu

Marcowe statystyki amerykańskiego Departamentu Pracy przyniosły prawdziwą sensację na światowych rynkach finansowych. Liczba nowo utworzonych miejsc pracy poza rolnictwem (Nonfarm Payrolls) okazała się trzykrotnie wyższa od konsensusu analityków, który oscylował wokół 200 tysięcy. Ostateczny wynik, znacznie przekraczający 600 tysięcy etatów, jednoznacznie wskazuje na niezwykłą odporność i dynamikę największej gospodarki świata.

Rozbieżność między danymi a nastrojami

Najciekawszym aspektem marcowego raportu jest głęboka rozbieżność między twardymi danymi administracyjnymi a miękkimi wskaźnikami pochodzącymi z ankiet. Podczas gdy liczby mówią o boomie zatrudnieniowym, badania nastrojów wśród przedsiębiorców i konsumentów od miesięcy sygnalizowały spowolnienie, niepewność i oczekiwanie na recesję. Ta dysproporcja stawia przed ekonomistami kluczowe pytanie: któremu źródłu informacji należy ufać?

Eksperci wskazują na kilka czynników mogących tłumaczyć tę anomalie. Po pierwsze, amerykański rynek pracy wciąż dogania straty pandemiczne, a wiele branż, zwłaszcza usługi, nadal odczuwa niedobór pracowników. Po drugie, silne dane mogą odzwierciedlać opóźnione efekty inwestycji związanych z pakietami stymulacyjnymi, takich jak Inflation Reduction Act. Po trzecie, istnieje teoria o tzw. „cichej rekrutacji”, gdzie firmy, publicznie wyrażając ostrożność, w rzeczywistości wciąż zatrudniają, aby nadążyć za operacyjnymi potrzebami.

Implikacje dla polityki Fed

Tak mocny raport z rynku pracy ma bezpośrednie konsekwencje dla polityki amerykańskiego banku centralnego. Fed, który od ponad roku prowadzi agresywny cykl podwyżek stóp procentowych w celu schłodzenia inflacji, priorytetowo traktuje dane o zatrudnieniu i płacach. Silny rynek pracy utrzymuje presję płacową, co może utrudniać ostateczne zwycięstwo nad inflacją i podsycać tzw. inflację usługową.

Przed ogłoszeniem danych wielu inwestorów liczyło na rychłe zakończenie cyklu zaciskania polityki pieniężnej, a nawet cięcia stóp jeszcze w tym roku. Marcowy szok zatrudnieniowy te oczekiwania weryfikuje. Analitycy z Goldman Sachs czy JPMorgan Chase wskazują, że Fed będzie teraz zmuszony utrzymać stopy na restrykcyjnym poziomie dłużej, aby zapewnić, że popyt na rynku pracy wreszcie się ochłodzi. To zaś oznacza przedłużający się okres wysokich kosztów kredytu dla firm i gospodarstw domowych.

Reakcja rynków finansowych

Notowania zareagowały natychmiast i zgodnie z logiką makroekonomiczną. Wzrosły rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, szczególnie tych o krótszych terminach zapadalności, odzwierciedlając oczekiwania „wyższych na dłużej” stóp Fed. Umocnił się także dolar amerykański (USD), który zyskał na atrakcyjności w oczach inwestorów poszukujących wyższych zwrotów. Z kolei giełdy, zwłaszcza technologiczny Nasdaq, zarejestrowały spadki, gdyż wyższe stopy procentowe obniżają wartość przyszłych zysków firm wzrostowych.

Podsumowując, marcowy raport o zatrudnieniu w USA postawił w trudnej sytuacji zarówno inwestorów, jak i polityków. Z jednej strony, silna gospodarka to powód do optymizmu. Z drugiej, jej nadmierna żywotność w kluczowym segmencie rynku pracy opóźnia powrót inflacji do celu i przedłuża okres monetarystycznej kuracji. Nadchodzące tygodnie i kolejne zestawy danych, w tym wskaźniki CPI (inflacji konsumenckiej) oraz wyniki kwartalne spółek, pokażą, czy marcowy odczyt był wybrykiem statystycznym, czy początkiem nowego, nieoczekiwanego trendu.

Foto: galeria.bankier.pl

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *