Już od 3 czerwca kierowcy w Polsce muszą liczyć się z zaostrzeniem przepisów dotyczących punktów karnych. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało projekt, który przewiduje, że za szczególnie niebezpieczne naruszenia przepisów drogowych można otrzymać aż 15 punktów karnych jednorazowo.
Nowe regulacje mają przede wszystkim ukrócić zachowania, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego. Wśród wykroczeń, które będą karane najwyższą liczbą punktów, znajdują się m.in. przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, niezatrzymanie się do kontroli drogowej czy jazda pod wpływem alkoholu.
Eksperci ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego zwracają uwagę, że dotychczasowy system punktowy nie odstraszał wystarczająco przed popełnianiem poważnych wykroczeń. Według danych Policji, w 2023 roku doszło do ponad 20 tysięcy wypadków drogowych, w których zginęło blisko 2 tysiące osób. Wprowadzenie wyższych kar ma na celu poprawę tych statystyk.
Projekt zakłada również ograniczenie możliwości redukowania punktów karnych. Obecnie kierowcy mogą uczestniczyć w kursach reedukacyjnych, które pozwalają zmniejszyć liczbę punktów o 6. Nowe przepisy mają uniemożliwić taką redukcję w przypadku najpoważniejszych wykroczeń, co oznacza, że kierowcy będą musieli ponosić pełne konsekwencje swoich czynów.
Wprowadzenie zmian spotkało się z mieszanymi reakcjami. Organizacje społeczne popierają zaostrzenie kar, argumentując, że może to przyczynić się do zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych na drogach. Z kolei niektórzy kierowcy obawiają się, że nowe przepisy mogą być zbyt restrykcyjne, zwłaszcza w przypadku nieumyślnych naruszeń.
Ministerstwo podkreśla, że celem nowelizacji jest przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa. W planach są także dalsze zmiany, w tym zwiększenie liczby kontroli drogowych oraz kampanie edukacyjne mające na celu podniesienie świadomości kierowców.
Foto: images.pexels.com













