Ponad 60 ton surowej kawy z Brazylii zostało zatrzymanych na granicy przez polskie służby kontrolne. Inspektorzy podczas rutynowej kontroli wykryli w przesyłce nie tylko uszkodzone mechanicznie ziarna, ale także żywe organizmy, które mogą stanowić zagrożenie dla lokalnego rolnictwa i ekosystemu.
Szczegóły interwencji
Do zdarzenia doszło podczas kontroli fitosanitarnej w jednym z magazynów celnych na terenie Polski. Łączna masa zatrzymanego towaru wyniosła 63 tony, a jego wartość szacuje się na kilkaset tysięcy złotych. Według wstępnych ustaleń, kawa pochodziła z plantacji w południowo-wschodniej Brazylii, regionu znanego z intensywnej produkcji kawy arabiki.
Inspektorzy Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN) stwierdzili obecność żywych szkodników, prawdopodobnie z rodziny ryjkowcowatych, które są częstym problemem w transporcie produktów rolnych z krajów tropikalnych. Dodatkowo, w partii znajdowały się ziarna o obniżonej jakości, w tym spleśniałe i nadgryzione przez owady.
Konsekwencje dla importera
Zgodnie z przepisami unijnymi, towar zostanie poddany dekontaminacji lub – jeśli to niemożliwe – zutylizowany na koszt importera. Eksperci podkreślają, że wykrycie żywych organizmów w tak dużej partii to sygnał ostrzegawczy dla branży. W ostatnich latach liczba interwencji wobec produktów z Ameryki Południowej wzrosła o około 15%, głównie ze względu na zmiany klimatyczne, które sprzyjają rozwojowi szkodników.
„To nie pierwszy taki przypadek w tym roku. W marcu zatrzymano partię orzechów z Argentyny, a w zeszłym kwartale kawę z Kolumbii. Kontrole są coraz bardziej rygorystyczne, co wynika z konieczności ochrony europejskiego rolnictwa przed inwazyjnymi gatunkami” – mówi dr hab. Anna Kowalska, entomolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Wpływ na rynek
Brazylia jest największym producentem kawy na świecie, odpowiadając za około 35% globalnej podaży. Polska importuje rocznie ponad 100 tysięcy ton tego surowca, głównie z Ameryki Południowej i Azji. Zatrzymanie tak dużej partii może wpłynąć na lokalne ceny, choć na razie nie przewiduje się gwałtownych wzrostów – zapasy w magazynach są wystarczające.
Służby celne zapowiadają wzmożone kontrole w najbliższych miesiącach, szczególnie wobec towarów pochodzących z regionów, gdzie występują ogniska szkodników. Importerzy są zobowiązani do dostarczania dodatkowych certyfikatów fitosanitarnych, a w przypadku wątpliwości towar może być poddany dłuższej kwarantannie.
Foto: images.pexels.com













