Prezes Budimeksu, Artur Popko, w ostatniej wypowiedzi dla mediów podkreślił, że obecny portfel zamówień wart około 19 miliardów złotych to jedynie wstęp do nadchodzących wyzwań. Jego zdaniem prawdziwa fala inwestycji infrastrukturalnych nadejdzie w latach 2028-2029, kiedy to realizowane będą największe kontrakty.
Popko zwrócił uwagę, że utrzymanie stabilnej rentowności i portfela zamówień na poziomie zbliżonym do obecnego jest celem na 2026 rok. Jednocześnie zaznaczył, że tempo podpisywania nowych umów może być opóźnione ze względu na przedłużające się procedury przetargowe oraz liczne odwołania składane przez konkurencyjne firmy. To zjawisko, według ekspertów branżowych, jest typowe dla polskiego rynku zamówień publicznych, gdzie średni czas od ogłoszenia przetargu do podpisania umowy wynosi często ponad 12 miesięcy.
Warto przypomnieć, że Budimex, jako jedna z największych firm budowlanych w Polsce, od lat odpowiada za kluczowe projekty drogowe, kolejowe i energetyczne. W ostatnich latach spółka realizowała m.in. odcinki dróg ekspresowych S7 i S19 oraz modernizacje linii kolejowych w ramach Krajowego Programu Kolejowego. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, wartość rynku budowlanego w Polsce w 2023 roku przekroczyła 300 miliardów złotych, a prognozy na kolejne lata wskazują na dalszy wzrost, napędzany m.in. środkami z Krajowego Planu Odbudowy.
Eksperci z branży budowlanej zwracają uwagę, że kumulacja inwestycji w latach 2028-2029 będzie wymagała od firm takich jak Budimex nie tylko odpowiedniego zaplecza kadrowego, ale także stabilnych łańcuchów dostaw materiałów. W obliczu rosnących cen surowców i presji płacowej, kluczowe będzie zarządzanie ryzykiem i utrzymanie marż na bezpiecznym poziomie.
Podsumowując, prezes Budimeksu sygnalizuje, że najbliższe lata przyniosą zarówno wyzwania, jak i szanse dla polskiego sektora budowlanego. Firma konsekwentnie przygotowuje się do nadchodzącego boomu inwestycyjnego, który może znacząco wpłynąć na rozwój infrastruktury w kraju.
Foto: images.pexels.com













