Bułgarskie służby nadzoru żywnościowego przekazały, że krajowi importerzy zdążyli już przetworzyć około jednej trzeciej partii sprowadzonego z Argentyny słonecznika, w którym wykryto podwyższony poziom środków ochrony roślin. Według Bułgarskiej Agencji Bezpieczeństwa Żywności (BABH), pozyskany z tych nasion surowy olej został następnie wysłany do Egiptu oraz Indii.
Sprawa dotyczy dostawy, która trafiła do Bułgarii jeszcze w pierwszej połowie roku. Kontrola graniczna ujawniła wtedy, że zawartość pestycydów w słoneczniku przekracza dopuszczalne normy unijne. Mimo to, część transportu została już poddana procesowi rafinacji, zanim nałożono pełne ograniczenia. Eksperci zwracają uwagę, że proceder ten nie jest odosobniony – w ostatnich latach podobne przypadki odnotowano m.in. w Rumunii i na Węgrzech, gdzie surowce rolne z Ameryki Południowej trafiały do przetwórstwa bez pełnej weryfikacji fitosanitarnej.
Według danych Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), w 2023 roku aż 12% kontrolowanych przesyłek oleistych z krajów trzecich zawierało pozostałości substancji aktywnych wykraczające poza limity. W przypadku Argentyny, głównego eksportera słonecznika na Stary Kontynent, odsetek ten sięgał nawet 18%. „Problem leży w różnicach w regulacjach dotyczących stosowania pestycydów między Unią Europejską a krajami Ameryki Łacińskiej” – wyjaśnia dr Anna Kowalska, toksykolog z Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu. „To, co w Argentynie uznaje się za bezpieczne, w UE może już przekraczać dopuszczalne stężenia” – dodaje.
W przypadku bułgarskiej afery, rafinowany olej trafił do Egiptu i Indii, czyli krajów, które nie stosują tak restrykcyjnych norm jak Unia. Część ekspertów obawia się jednak, że mogło dojść do reeksportu do innych państw, w tym również do Europy. Bułgarskie służby zapowiedziały wzmożone kontrole kolejnych przesyłek z Argentyny, a także wezwały importerów do weryfikacji dokumentacji fitosanitarnej jeszcze przed rozpoczęciem przetwórstwa.
Sprawa ta stawia pod znakiem zapytania skuteczność systemu wczesnego ostrzegania RASFF, który miał zapobiegać przedostawaniu się skażonej żywności na rynek unijny. W ostatnim roku zgłoszono w nim ponad 400 powiadomień dotyczących przekroczeń pestycydów w surowcach roślinnych – to o 15% więcej niż w roku poprzednim. Zdaniem analityków, konieczne jest zaostrzenie procedur granicznych oraz wprowadzenie obowiązkowych testów każdej partii towaru z krajów trzecich przed dopuszczeniem do obrotu.
Foto: images.pexels.com













