Główny Inspektorat Sanitarny wydał pilne ostrzeżenie
Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) poinformował o wykryciu w kilku partiach suplementów diety substancji psychoaktywnej – tetrahydrokannabinolu (THC). Związek ten, znany głównie z marihuany, może powodować poważne skutki uboczne, w tym zaburzenia świadomości i koordynacji ruchowej. Inspekcja nakazała natychmiastowe wycofanie wskazanych produktów z obrotu i apeluje do konsumentów o niespożywanie ich.
Które produkty są zagrożone?
Na liście ostrzeżeń znalazły się suplementy sprzedawane w sklepach z odżywkami i aptekach. GIS nie podał jeszcze pełnej listy marek, ale zaznacza, że chodzi o produkty zawierające ekstrakty roślinne, które mogły być zanieczyszczone w procesie produkcji. Eksperci podkreślają, że THC może przedostać się do suplementów przez nielegalne dodatki lub błędy technologiczne.
Skąd się bierze THC w suplementach?
Zanieczyszczenie konopiami jest częstym problemem w branży wellness. Wiele firm stosuje olejki CBD, które legalnie zawierają śladowe ilości THC, jednak normy są ściśle określone. W tym przypadku poziom substancji był znacznie wyższy, co świadczy o rażącym naruszeniu przepisów. – To nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale też odpowiedzialności producentów – mówi dr Anna Kowalska, toksykolog. – Konsumenci muszą mieć pewność, że kupują bezpieczne produkty.
Co robić w przypadku zakupu?
GIS zaleca sprawdzenie numerów partii na opakowaniach i niezwłoczne zwrócenie produktu do sklepu. Osoby, które już spożyły suplement i odczuwają niepokojące objawy (np. zawroty głowy, nudności), powinny skontaktować się z lekarzem. Inspekcja prowadzi dalsze kontrole, a sprawa może trafić do prokuratury.
To kolejny w ostatnich latach przypadek wykrycia niedozwolonych substancji w suplementach. W 2022 roku GIS ostrzegał przed sibutraminą w odchudzaczach. Eksperci apelują o rozwagę przy zakupie preparatów niewiadomego pochodzenia.
Foto: images.pexels.com













