Holenderski sektor hodowlany przechodzi znaczącą transformację. W pierwszym kwartale bieżącego roku liczba ubojów świń w Holandii spadła do najniższego poziomu od 2009 roku. To celowy efekt polityki ograniczania pogłowia, która ma na celu zmniejszenie presji na środowisko i dostosowanie się do unijnych norm emisji.
Według danych holenderskiego urzędu statystycznego, w pierwszych trzech miesiącach roku ubój wyniósł około 4,5 miliona sztuk, co stanowi spadek o ponad 15% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Eksperci podkreślają, że to nie przypadek, a wynik długofalowej strategii rządu, który zachęca rolników do wykupu praw do produkcji i dobrowolnego wygaszania hodowli.
Przyczyny i skutki redukcji pogłowia
Holandia, będąca jednym z największych producentów wieprzowiny w Unii Europejskiej, od lat zmaga się z nadmierną emisją azotu i fosforanów z rolnictwa. W odpowiedzi na kryzys azotowy, władze w Hadze wprowadziły programy wykupu zezwoleń na hodowlę, co bezpośrednio przełożyło się na spadek liczby zwierząt. „To nie tylko kwestia ochrony środowiska, ale też zmiana modelu biznesowego – wielu rolników decyduje się na dywersyfikację działalności lub całkowite odejście od hodowli” – zauważa dr Jan van der Meer, ekonomista rolny z Uniwersytetu w Wageningen.
Zmniejszenie pogłowia ma też konsekwencje ekonomiczne. Mniejsza podaż wieprzowiny na rynku wewnętrznym może wpłynąć na wzrost cen, co z kolei odczują konsumenci. Jednocześnie Holendrzy stawiają na eksport wysokiej jakości produktów mięsnych, co może częściowo zrekompensować straty. Warto przypomnieć, że podobne tendencje obserwuje się w Danii i Niemczech, gdzie również wdrażane są programy ograniczania hodowli ze względów ekologicznych.
Redukcja pogłowia świń w Holandii to element szerszego trendu w europejskim rolnictwie, które zmierza w kierunku zrównoważonego rozwoju i mniejszego obciążenia dla środowiska.
Dla polskich hodowców i eksporterów wieprzowiny sytuacja w Holandii może oznaczać nowe możliwości. Mniejsza produkcja u naszego zachodniego sąsiada stwarza potencjał do zwiększenia eksportu polskiego mięsa na rynki unijne. Jednakże, jak podkreślają analitycy, kluczowe będzie dostosowanie się do coraz bardziej rygorystycznych norm środowiskowych, które w przyszłości mogą objąć także Polskę.
Foto: images.pexels.com













