More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Rolnictwo / Holenderskie służby odrzucają dostawy soi z Ameryki Południowej z powodu zakazanych modyfikacji genetycznych

Holenderskie służby odrzucają dostawy soi z Ameryki Południowej z powodu zakazanych modyfikacji genetycznych

Holandia, będąca jednym z największych importerów produktów rolnych w Unii Europejskiej, podjęła decyzję o odrzuceniu sześciu transportów śruty sojowej pochodzącej z Argentyny i Brazylii. Powodem są wykryte w tych dostawach odmiany organizmów genetycznie modyfikowanych (GMO), które nie uzyskały zezwolenia na wprowadzenie do obrotu na terenie Wspólnoty.

Szczegóły dotyczące odrzuconych przesyłek

Jak poinformowały holenderskie organy kontrolne, wśród odrzuconych partii znalazły się cztery dostawy z Argentyny oraz dwie z Brazylii. W każdej z nich stwierdzono obecność genetycznie zmodyfikowanych odmian soi, które nie przeszły procedury dopuszczenia przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). W praktyce oznacza to, że pasza ta nie może być wykorzystywana w żadnym z krajów członkowskich UE.

Decyzja Holandii jest o tyle istotna, że kraj ten pełni rolę głównego hubu przeładunkowego dla towarów rolnych w Europie. Rocznie przez holenderskie porty przepływa około 40% unijnego importu śruty sojowej, co czyni to państwo kluczowym graczem w łańcuchu dostaw białka paszowego.

Reakcja Argentyny i kontrowersje wokół metod badawczych

Władze Argentyny, głównego eksportera soi do Europy, zakwestionowały holenderskie metody badawcze. Według strony argentyńskiej stosowane procedury analityczne mogą dawać fałszywie pozytywne wyniki, co prowadzi do nieuzasadnionego odrzucania legalnych przesyłek. Buenos Aires zapowiedziało podjęcie kroków dyplomatycznych w celu wyjaśnienia sprawy.

Eksperci zwracają uwagę, że problem z nieautoryzowanymi GMO nie jest nowy. W ostatnich latach podobne przypadki odnotowano w Niemczech, Francji oraz Wielkiej Brytanii. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że w 2023 roku odrzucono łącznie 27 dostaw soi z Ameryki Południowej z powodu obecności niedozwolonych modyfikacji.

Konsekwencje dla rynku pasz i hodowców

Odrzucenie transportów może mieć poważne skutki dla europejskiego sektora hodowlanego, który w dużym stopniu uzależniony jest od importu białka sojowego. Holandia, będąca jednym z największych producentów mleka i mięsa w UE, importuje rocznie około 3 milionów ton śruty sojowej. Każde opóźnienie w dostawach może prowadzić do wzrostu kosztów pasz, co w konsekwencji odbija się na cenach produktów zwierzęcych.

„Brak jednolitego systemu kontroli GMO w krajach trzecich oraz różnice w metodologiach badawczych stwarzają ryzyko dla bezpieczeństwa żywnościowego UE. Potrzebne są pilne działania harmonizujące procedury na poziomie międzynarodowym” – powiedział prof. Jan van der Meer, specjalista ds. biotechnologii rolnej z Uniwersytetu w Wageningen.

Sytuacja ta pokazuje, jak ważne jest wypracowanie wspólnych standardów badawczych oraz transparentności w handlu produktami rolnymi. Dla producentów w Ameryce Południowej oznacza to konieczność dostosowania się do restrykcyjnych wymogów unijnych, co często wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *