More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Technologia / Instytut Łączności: w polskim prawie powinno być SI, nie AI

Instytut Łączności: w polskim prawie powinno być SI, nie AI

Instytut Łączności: w polskim prawie powinno być SI, nie AI

W polskich dokumentach urzędowych i aktach prawnych funkcjonuje skrót „AI”, choć pochodzi on od angielskiego Artificial Intelligence, a nie od polskiej nazwy „sztuczna inteligencja”. Zdaniem ekspertów Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego, którzy opublikowali właśnie raport na ten temat, powinno się w takich kontekstach stosować skrót „SI”.

Skrót, który nie tłumaczy sam siebie

Skróty mają ułatwiać rozumienie tekstu – „UE” odsyła do Unii Europejskiej, a „JST” do jednostki samorządu terytorialnego. W przypadku „AI” ten mechanizm zawodzi: ani litera „A”, ani „I” nie pochodzi od słów „sztuczna inteligencja”. Aby zrozumieć, skąd wziął się ten zapis, trzeba znać angielski termin.

Problem narasta, gdy o technologii mówi się na głos. „AI” bywa wymawiane jako „ej aj”, „aj” lub „a-i” – warianty te nie podpowiadają słuchaczowi polskiej pełnej nazwy. „SI” wymawia się prosto: „es-i”, a skrót wprost odsyła do słów, które zastępuje.

Państwo mówi do wszystkich, nie tylko do specjalistów

Dokumenty publiczne trafiają nie tylko do informatyków, ale też do nauczycieli, samorządowców, przedsiębiorców i seniorów. Jeśli administracja chce wyjaśniać działanie sztucznej inteligencji i zachęcać do świadomego korzystania z niej, język komunikacji powinien być zrozumiały od pierwszego zdania.

Jak przypomina Instytut Łączności, utrwaliło się już „AI” w nazwach oficjalnych – uchwała Rady Ministrów ustanawiająca „Politykę dla rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce od roku 2020” wprowadziła określenie „Polityka AI”. Portal administracji rządowej posługuje się sformułowaniami „AI i społeczeństwo” czy „AI i sektor publiczny”.

Jak robią to inne kraje Unii Europejskiej

Argument o międzynarodowej popularności „AI” nie przekonuje autorów analizy. Porównanie dokumentów strategicznych państw UE pokazuje, że własny skrót nie przeszkadza w europejskiej debacie. Niemcy od künstliche Intelligenz tworzą „KI”, Francja, Hiszpania i Włochy używają „IA”, Słowenia – „UI”, Litwa – „DI”, a Węgry – „MI”. Część państw w krajowych dokumentach woli w ogóle nie skracać nazwy.

Uwaga na pozorne wyjątki: szwedzkie „AI” wygląda jak angielskie, ale pochodzi od szwedzkiego artificiell intelligens. Podobnie może być w języku niderlandzkim. Jeśli dokument powstał po angielsku, użycie „AI” jest naturalne, bo zgadza się z językiem tekstu.

Polska – obok Czech – należy do nielicznej grupy państw, które w dokumencie napisanym w języku krajowym posługują się skrótem zapożyczonym z angielskiego.

Dwa skróty, dwa różne zadania

Eksperci nie postulują usunięcia „AI” z polskiego obiegu. Skrót jest potrzebny w międzynarodowej współpracy, nauce i biznesie, gdzie odwołujemy się do anglojęzycznych nazw i dokumentów. Inną funkcję pełni jednak komunikat kierowany do obywateli – tu państwo powinno mówić językiem wywodzącym się z polskiej nazwy.

Możliwe rozwiązanie to rozdzielenie kontekstów: „SI” w polskojęzycznych materiałach wyjaśniających i strategiach, „AI” tam, gdzie przemawia za nim język dokumentu lub utrwalona nazwa własna. Wymagałoby to konsekwencji redakcyjnej, zwłaszcza przy aktualizacji dokumentów, w których „Polityka AI” jest już nazwą oficjalną.

Szczegółowa analiza nazewnictwa, wymowy skrótów i praktyk państw UE znalazła się w trzecim rozdziale „Raportu miesięcznego o trendach technologicznych” Instytutu Łączności – PIB, edycja 5 (lipiec 2026). Publikacja omawia także ewolucję cyberataków w erze sztucznej inteligencji, jej zastosowania podczas mundialu 2026 oraz najważniejsze trendy technologiczne lipca.

Debata o dwóch literach prowadzi do szerszego pytania: kto ma czuć się zaproszony do rozmowy o sztucznej inteligencji. Technologia będzie wpływać na pracę, edukację i usługi publiczne niezależnie od wybranego skrótu – od języka zależy jednak, jak szerokie grono osób będzie umiało o niej rozmawiać i rozumieć decyzje podejmowane w jej sprawie.

Źródło: Instytut łączności

Fot. gov.pl

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *