Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz obserwował 14 października br. w Nowym Glinniku szkolenie bezzałogowców w ramach ćwiczenia „Blue Eye-26”. Wizytę złożył w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej, gdzie od wiosny 2025 roku działa pierwsze w Wojsku Polskim laboratorium dronowe.
Blue Eye-26 – test nowych technologii na poligonie
Ćwiczenie uchodzi za największe w kraju pod względem użycia małych aparatów klasy FPV oraz mikro i mini. Scenariusze prowadzone są zarówno w terenie otwartym i zalesionym, jak i w środowisku zurbanizowanym – na obszarze dawnych zakładów włókienniczych w Tomaszowie Mazowieckim. Jak podkreślił szef MON, tego typu przedsięwzięcia pokazują kierunek rozwoju Sił Zbrojnych RP.
Priorytet: nowoczesne technologie na polu walki
Kosiniak-Kamysz poinformował, że dzień wcześniej polecił szefowi Sztabu Generalnego WP, dowódcy generalnemu oraz dowódcy operacyjnemu przeprowadzenie pilnego przeglądu strategicznego w trzech obszarach: dronów i systemów antydronowych, dalekiego precyzyjnego zasięgu niskokosztowego oraz sztucznej inteligencji. Zaznaczył, że nie zaniedbując sprzętu tradycyjnego, resort od kilku–kilkunastu miesięcy stawia przede wszystkim na rozwiązania sprawdzone w Ukrainie.
„Drony zmieniły oblicze tamtej wojny i bez dronów dzisiaj już nie ma możliwości operowania na żadnym polu walki” – mówił wicepremier.
Przypomniał skalę finansowania: w 2023 roku na systemy dronowe i antydronowe przeznaczano 100 mln zł, a w 2026 roku ma to być 26 mld zł. Środki mają trafiać m.in. na laboratoria dronowe i wyposażanie kolejnych jednostek.
Integracja BSP ze śmigłowcami AW149
Głównym elementem szkolenia z użyciem środków bojowych było praktyczne zastosowanie bezzałogowych statków powietrznych we współdziałaniu z pododdziałami i statkami załogowymi. Nacisk położono na integrację BSP z nowoczesnymi śmigłowcami AW149, co ma łączyć rozpoznanie, przekazywanie danych, dowodzenie oraz działanie platform załogowych i bezzałogowych w jednym środowisku operacyjnym.
Dron Legion – wzorem Cyberlegionu i Medlegionu
Kolejnym zadaniem postawionym przed dowódcą Wojsk Bezzałogowych, gen. Bartoszkiem, jest utworzenie legionu dronowego – Dron Legionu. Ma on skupiać nie żołnierzy, lecz cywilnych operatorów dronów z certyfikatami: obronę cywilną, strażaków ochotników i pasjonatów. Formacja ma działać na wzór Cyberlegionu, który liczy już prawie 3 tysiące osób, oraz Medlegionu zrzeszającego ratowników medycznych, lekarzy, pielęgniarki i fizjoterapeutów.
W wydarzeniu wzięło udział blisko 200 uczniów oddziałów przygotowania wojskowego, w tym klas prowadzących od ponad roku szkolenie dronowe. Nad całością procesu dronizacji armii czuwa powołany w strukturach DGRSZ Inspektorat Wojsk Bezzałogowych, integrujący systemy rozpoznawcze, uderzeniowe i walki elektronicznej.
Źródło: gov.pl/web/obrona-narodowa
Źródło: Ministerstwo Obrony Narodowej
Fot. gov.pl













