Komisja Europejska ogłosiła nowe restrykcje dotyczące importu mięsa z Brazylii, jednak ich wejście w życie przesunięto na 3 września. Przedstawiciele branży mięsnej w UE wyrażają zaniepokojenie, że w międzyczasie na europejski rynek mogą trafiać produkty niespełniające unijnych norm.
Dlaczego wprowadzono ograniczenia?
Decyzja KE wynika z wieloletnich obaw dotyczących standardów sanitarnych i dobrostanu zwierząt w brazylijskich zakładach przetwórczych. W ostatnich latach kontrole wykazały m.in. stosowanie antybiotyków w celach stymulacji wzrostu oraz nieodpowiednie warunki transportu. Unijni hodowcy od dawna domagali się wyrównania szans na rynku, argumentując, że tańsze brazylijskie mięso zyskiwało przewagę kosztem bezpieczeństwa żywności.
Skutki opóźnienia dla europejskich producentów
Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Mięsa, w ciągu ostatnich 12 miesięcy import wołowiny z Brazylii wzrósł o 15%. Eksperci przewidują, że nawet kilka miesięcy zwłoki w egzekwowaniu nowych przepisów może kosztować unijnych rolników około 200 milionów euro utraconych przychodów. „To nie tylko kwestia finansowa, ale także uczciwości wobec konsumentów” – komentuje dr Anna Kowalska, analityk rynku rolnego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Reakcje ze strony Brazylii
Rząd brazylijski zapowiedział, że będzie dążyć do podważenia nowych regulacji na forum Światowej Organizacji Handlu. Tymczasem unijni inspektorzy weterynaryjni zapowiadają wzmożone kontrole graniczne. Warto przypomnieć, że podobny spór handlowy miał miejsce w 2020 roku, gdy UE czasowo zakazała importu drobiu z niektórych regionów Brazylii z powodu wykrycia salmonelli.
„Opóźnienie wdrożenia przepisów to sygnał, że Bruksela nie traktuje priorytetowo ochrony europejskiego rynku. Każdy tydzień zwłoki to dodatkowe ryzyko dla konsumentów i uczciwych producentów” – mówi Marek Nowak, prezes Związku Polskich Hodowców Bydła.
Konsumenci w UE mogą spodziewać się, że do czasu pełnego wprowadzenia embarga na półkach sklepowych nadal będzie dostępne mięso z Brazylii. Organizacje konsumenckie apelują o czytelniejsze oznakowanie pochodzenia produktów, aby umożliwić świadome wybory zakupowe.
Foto: images.pexels.com













