Podczas obchodów 45-lecia NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” w Lublinie, które odbyły się 17 maja, były minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek wygłosił przemówienie pełne ostrych akcentów. Polityk, znany dotąd głównie z kontrowersji wokół reform oświatowych, starał się przedstawić jako orędownik spraw wiejskich. W swoim wystąpieniu wielokrotnie nawiązywał do chrześcijańskich fundamentów polskiej wsi oraz krytykował politykę Unii Europejskiej wobec rolnictwa. Nie zabrakło również zarzutów pod adresem obecnego rządu, który – zdaniem Czarnka – zaniedbuje interesy rolników na rzecz międzynarodowych zobowiązań.
Wybór miejsca i czasu nie był przypadkowy. Polityk, który w ostatnich miesiącach stracił wpływowe stanowisko w resorcie edukacji, usiłuje odbudować swoją pozycję w strukturach partyjnych. Eksperci zwracają uwagę, że wiejski elektorat od lat stanowi trzon poparcia dla PiS, a umiejętne odwoływanie się do lęków przed globalizacją i centralizacją unijną może przynieść polityczne dywidendy. Według dr. hab. Marka Kłuska z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalisty od marketingu politycznego, „Czarnek próbuje przejąć retorykę, którą dotąd skutecznie stosowali liderzy Solidarności Rolników, łącząc ją z własnym, agresywnym stylem”.
Warto przypomnieć, że NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” powstał w 1980 roku jako odpowiedź na narastające problemy polskiego rolnictwa w okresie PRL. Organizacja odegrała kluczową rolę w walce o prawa własnościowe i wolność gospodarczą na wsi. Dziś, w obliczu wyzwań takich jak Zielony Ład czy rosnące koszty produkcji, jej działacze często wyrażają niezadowolenie z polityki zarówno unijnej, jak i krajowej. Czarnek, wpisując się w te nastroje, stara się przedstawić jako jedyny autentyczny głos tych środowisk.
Krytycy polityka zwracają jednak uwagę, że jego dotychczasowe działania w resorcie edukacji nie miały wiele wspólnego z problemami rolnictwa. „To typowy przykład politycznego cynizmu – Czarnek wie, że wieś jest dziś głównym polem bitwy wyborczej, więc próbuje się przebrać w chłopską sukmanę” – komentuje socjolog prof. Anna Kowalska z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Niezależnie od ocen, wystąpienie byłego ministra pokazuje, że walka o głosy rolników będzie jednym z kluczowych elementów nadchodzącej kampanii wyborczej.
Wydarzenie to ma również szerszy kontekst. W ostatnich miesiącach w wielu regionach Polski odbywają się protesty rolników przeciwko unijnym regulacjom środowiskowym oraz importowi żywności z Ukrainy. Czarnek, odwołując się do tych emocji, stara się przekuć niezadowolenie społeczne na kapitał polityczny. Czy jego strategia się powiedzie? Odpowiedź przyniosą najbliższe miesiące.
Foto: images.pexels.com













