Rozpoczynający się sezon zbiorów owoców miękkich w Polsce przyciąga coraz więcej pracowników z Ukrainy. Polscy plantatorzy, poszukujący rąk do pracy przy truskawkach, malinach i borówkach, oferują stawki, które stają się konkurencyjne na tle innych krajów regionu.
Według doniesień ukraińskich mediów, w tym portalu agrobiznesowy.com, pracodawcy z Polski kuszą nie tylko wyższym wynagrodzeniem, ale także dodatkowymi benefitami. Oferty obejmują bezpłatne zakwaterowanie, zapewnienie posiłków oraz elastyczne godziny pracy. Co ważne, do zbiorów nie jest wymagane wcześniejsze doświadczenie – wystarczy gotowość do pracy fizycznej.
Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że średnia stawka godzinowa za zbiór truskawek w Polsce w 2025 roku wynosi od 25 do 35 złotych brutto, w zależności od regionu i wydajności pracownika. Dla porównania, w Niemczech podobne oferty opiewają na 12–14 euro za godzinę, ale koszty życia są tam znacznie wyższe. Polska staje się więc atrakcyjną alternatywą dla Ukraińców, którzy chcą zarobić na sezonowych pracach.
Plantatorzy z województw lubelskiego, mazowieckiego i świętokrzyskiego, gdzie uprawy owoców miękkich są szczególnie intensywne, już od marca zgłaszają zapotrzebowanie na pracowników. W ubiegłym roku, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w rolnictwie sezonowym pracowało ponad 120 tysięcy obcokrajowców, z czego zdecydowaną większość stanowili Ukraińcy.
Przed wyjazdem warto jednak sprawdzić wiarygodność pracodawcy – ostrzegają organizacje pomocowe. Coraz częściej pojawiają się przypadki nieuczciwych ofert, gdzie obiecane warunki odbiegają od rzeczywistości. Zaleca się podpisywanie umów o pracę i korzystanie z pośrednictwa sprawdzonych agencji zatrudnienia.
Foto: images.pexels.com













