Napięcia w polskim Trybunale Konstytucyjnym (TK) przybrały na sile. Czworo sędziów, którzy zostali wybrani przez obecną większość sejmową, twierdzi, że nie zostało wpuszczonych na planowane spotkanie z przedstawicielami Komisji Monitoringowej Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Decyzję o niedopuszczeniu ich do rozmów miał podjąć prezes TK, Bogdan Święczkowski.
Do sytuacji doszło w środę, 26 lutego 2025 roku, w siedzibie Trybunału przy al. Szucha w Warszawie. Według relacji poszkodowanych sędziów, delegacja Rady Europy przybyła z misją oceny stanu praworządności w Polsce. Spotkanie miało dotyczyć m.in. statusu prawnego sędziów tzw. dublerów oraz funkcjonowania TK po zmianach wprowadzonych przez poprzednią i obecną władzę. Prezes Święczkowski uzasadnił swoją decyzję brakiem zgody na udział w spotkaniu osób, które jego zdaniem nie są legalnie wybranymi członkami Trybunału.
To kolejny epizod w długotrwałym sporze o skład i legitymację TK. Od 2015 roku polski Trybunał Konstytucyjny jest areną politycznej batalii, która doprowadziła do podważenia autorytetu tej instytucji zarówno w kraju, jak i za granicą. Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy, wielokrotnie krytykowała Polskę za zmiany w sądownictwie, w tym za wybór sędziów przez Sejm w sposób uznawany za niekonstytucyjny. Według danych z raportu Komisji Weneckiej z 2016 roku, Polska jest jednym z nielicznych państw członkowskich Rady Europy, gdzie doszło do tak głębokiego kryzysu wokół sądu konstytucyjnego.
Eksperci zwracają uwagę, że incydent z niedopuszczeniem sędziów może pogłębić izolację Polski na arenie międzynarodowej. Dr hab. Anna Wójcik, specjalistka od prawa konstytucyjnego z Uniwersytetu Warszawskiego, podkreśla w rozmowie z naszą redakcją: „Decyzja prezesa Święczkowskiego to sygnał, że rządzący nie chcą dialogu z instytucjami międzynarodowymi. To może skutkować dalszymi sankcjami ze strony Unii Europejskiej, w tym wstrzymaniem funduszy z Krajowego Planu Odbudowy”. W podobnym tonie wypowiedział się były sędzia TK, prof. Marek Zubik, który w swoim artykule z 2023 roku ostrzegał, że „upolitycznienie Trybunału prowadzi do erozji zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości”.
Sędziowie, którzy nie zostali wpuszczeni na spotkanie, zapowiedzieli złożenie skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Sprawa może również trafić pod obrady Sejmu, gdzie opozycja domaga się wyjaśnień od prezesa Święczkowskiego. Tymczasem delegacja Rady Europy kontynuuje swoją misję, spotykając się z przedstawicielami innych instytucji, w tym z ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem.
Foto: images.pexels.com













