Nowy rozdział dla śląskiego przemysłu
Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) planuje przejąć infrastrukturę po upadłej fabryce Rafako w Raciborzu. Prezes PGZ Adam Leszkiewicz ogłosił, że transakcja powinna zostać sfinalizowana do końca 2026 roku. W jednej z hal dawnego zakładu trwają już prace spawalnicze nad ramami ciężarówek marki Jelcz – to pierwszy krok w kierunku uruchomienia pełnej produkcji.
Dlaczego właśnie Racibórz?
Wybór lokalizacji nie jest przypadkowy. Rafako przez dekady specjalizowało się w produkcji urządzeń dla energetyki, dysponując rozległymi halami i wykwalifikowaną kadrą. Według ekspertów branżowych, adaptacja tych obiektów pod montaż pojazdów wojskowych może być nawet o 30% tańsza niż budowa nowej linii produkcyjnej od podstaw. PGZ szacuje, że w pierwszym etapie powstanie kilkadziesiąt egzemplarzy Jelczy, które trafią przede wszystkim do jednostek logistycznych Wojska Polskiego.
Leszkiewicz podkreślił, że inwestycja wpisuje się w strategię uniezależnienia się od zagranicznych dostawców. W ostatnich latach polska armia zakupiła m.in. amerykańskie systemy HIMARS czy południowokoreańskie czołgi K2, ale pojazdy ciężarowe – takie jak Jelcz – wciąż stanowią trzon transportu wojskowego.
Kontekst gospodarczy i społeczny
Dawna fabryka Rafako znalazła się w trudnej sytuacji po ogłoszeniu upadłości w 2023 roku. Przejęcie przez PGZ może uratować około 200 miejsc pracy w regionie, który boryka się z bezrobociem na poziomie 5,8% (dane GUS z marca 2025). Co więcej, wznowienie produkcji w Raciborzu przyciągnie kooperantów z branży motoryzacyjnej i metalowej.
Warto przypomnieć, że Jelcz – producent pojazdów wojskowych i cywilnych – od lat współpracuje z PGZ. W 2024 roku firma dostarczyła armii 150 sztuk nowych ciągników siodłowych, a zamówienia na kolejne lata sięgają 500 egzemplarzy. Przeniesienie części montażu do Raciborza odciąży zakłady w Jelczu-Laskowicach i zwiększy moce przerobowe.
„To nie tylko inwestycja w sprzęt, ale przede wszystkim w ludzi i polską myśl techniczną. Każdy nowy zakład to szansa na rozwój lokalnych firm i wzrost bezpieczeństwa państwa” – powiedział podczas konferencji prasowej Adam Leszkiewicz.
Eksperci zwracają uwagę, że PGZ może w przyszłości wykorzystać hale Rafako do produkcji innych pojazdów specjalistycznych, np. wozów zabezpieczenia technicznego czy mostów towarzyszących. Decyzja o lokalizacji w Raciborzu ma też znaczenie strategiczne – miasto leży w pobliżu autostrady A4 i granicy z Czechami, co ułatwia logistykę i ewentualny eksport.
Podsumowanie
Plan przejęcia hali Rafako przez PGZ to krok w kierunku odbudowy śląskiego przemysłu ciężkiego i wzmocnienia potencjału obronnego kraju. Pierwsze Jelcze z Raciborza wyjadą najprawdopodobniej w 2027 roku, a cały projekt może stać się wzorem dla podobnych inwestycji w innych regionach Polski.
Foto: images.pexels.com
















