Nowe narzędzie inwestycyjne dla Polaków
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy wprowadzającej Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI). To rozwiązanie ma zachęcić oszczędzających do przeniesienia środków z tradycyjnych lokat bankowych na rynek kapitałowy. Ministerstwo Finansów liczy, że w ten sposób na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych pojawi się dodatkowy kapitał, który wesprze rozwój krajowych spółek.
Eksperci rynkowi zwracają jednak uwagę, że podobne programy funkcjonują już w wielu krajach Europy Zachodniej, a Polska dopiero teraz podejmuje tę inicjatywę. Jak zauważa analityk rynku finansowego, dr hab. Krzysztof Bielecki: „To krok w dobrym kierunku, choć koszmarnie spóźniony. W Wielkiej Brytanii Individual Savings Accounts funkcjonują od 1999 roku, a w Niemczech podobne rozwiązania znane są od ponad dekady. Opóźnienie może sprawić, że efekty nie będą tak spektakularne, jak zakłada resort finansów.”
Zgodnie z założeniami projektu, OKI ma być produktem długoterminowym, z limitem wpłat i preferencyjnym opodatkowaniem zysków. To ma odciążyć budżet państwa w przyszłości, gdyż obywatele sami będą gromadzić środki na emeryturę, zamiast polegać wyłącznie na ZUS. Jednak sceptycy wskazują na niską świadomość finansową Polaków oraz wysokie koszty obsługi takich kont przez instytucje finansowe.
Dodatkowo, historyczne dane Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie pokazują, że w latach 2010–2020 stopa zwrotu z indeksu WIG wyniosła średnio około 6% rocznie, podczas gdy inflacja w tym samym okresie sięgała 2,5–3%. To oznacza, że inwestycje w akcje mogą być opłacalne, ale wymagają wiedzy i akceptacji ryzyka. Kluczowe będzie więc nie tylko wprowadzenie OKI, ale także edukacja finansowa społeczeństwa – podkreśla dr Bielecki.
Projekt ustawy trafi teraz do Sejmu. Jeśli zostanie uchwalony, pierwsze konta mogą być uruchomione w 2025 roku. W międzyczasie Ministerstwo Finansów planuje kampanię informacyjną, która ma przekonać Polaków do zmiany nawyków oszczędnościowych.
Foto: images.pexels.com













